środa, 20 lipca 2016

Dlaczego kurki nie mają robaków

Jeśli w przyrodzie jest choroba, to w przyrodzie należy szukać na nią lekarstwa.

Ostatniej nocy wiele osób celebrowało wespół z mniejszą lub większą ilością pasożytów wzbogacających ich ( i tak bogate  ) "życie wewnętrzne" pierwszą pełnię drugiego półrocza Roku Pańskiego 2016.
Podbudowani tymi magicznymi okolicznościami przyrody  postanowiliśmy dzisiaj odczarować nasz ulubiony grzyb...
Wyjątkowo nie chodzi nam tym razem o drożdżaki z rodzaju candida  ale o pieprznika jadalnego powszechnie znanego jako kurka.
Pisaliśmy już o nim entuzjastycznie na FB (nie tylko w aspekcie robalowym  ) i wspominamy też o nim w naszej „robalowej” książce.
Dzisiaj przedstawiamy garść bardzo istotnych informacji.
Czy zastanawialiście się kiedyś- dlaczego kurki nie mają robaków?
To głównie zasługa hitinmannozy- substancji, która ma „wybijać" także wszystkie występujące w organizmie człowieka pasożyty i niszczyć ich jaja. Przeciwrobaczemu działaniu hitinmannozy sprzyja także występujący w kurkach kwas trametonolinowy, ale jego znaczenie jest mniejsze.
W przypadku larw i dorosłych form pasożytów, hitinmannoza, podobnie jak tujon zawarty w piołunie i wrotyczu, paraliżuje ich układ nerwowy, co przy odpowiednim stężeniu hitinmannozy może prowadzić do śmierci pasożytów. Hitinmannoza ma też "rozpuszczać" jaja pasożytów.
Szkopuł w tym, że ustalenie indywidualnej porcji kurek, skutkującej odpowiednim stężeniem hitinmannozy, zapewniającej pożądaną skuteczność w stosunku do pasożytów, może być trudne, ponieważ zależy od bardzo wielu czynników.
Dodatkowo, jak to zwykle bywa w życiu, diabeł tkwi w szczegółach. O wielu detalach, bijemy się w piersi, sami do niedawna nie wiedzieliśmy.
Kurki w śmietanie, jajecznica z kurkami, zupa kurkowa, kurki konfitowane- mmmniam! Tarta z kurkami, gulasz a zwłaszcza kurki po katalońsku w modyfikacji Pani Prezes też są super, ale pasożytów niestety nie zniszczą. Dlaczego?
Hitinmannoza i kwas trametonolinowy są bardzo wrażliwe zarówno na obróbkę termiczną (temperaturę powyżej 55 stopni) jak i na sól spożywczą.
Z wyżej wymienionych powodów, jeśli chcemy wykorzystać przeciwpasożytnicze właściwości kurek, to warto rozważyć suszone kurki i, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało...nalewkę z kurek:
Przedstawiamy przepisy i dawkowanie udostępnione przez tradycyjnie niezawodnego Michała Tombaka:
1/ Nalewka: „Niewielką garść kurek bardzo dokładnie przepłukać pod bieżącą wodą, osuszyć, drobno pokroić, aby otrzymać ilość o zawartości dwóch – trzech łyżek stołowych. Pokrojone kurki wsypać do słoika (200 ml), zalać 150 ml wódki i zakręcić pokrywkę. Słoik podpisać „nalewka z kurek”, (aby ktoś się nie pomylił) Odstawić do lodówki, ponieważ nalewka powinna dojrzewać w stałej temperaturze 6-8 stopni w okresie 14 dni. Nalewki nie filtrować, a przed każdym spożyciem wstrząsnąć. Pić przed snem po 1 łyżeczce nalewki uważając, aby nie przedostały się pokrojone grzybki."
2/ Suszone kurki: „0,5– 1kg kurek oczyścić, dokładnie wypłukać, osuszyć, następnie rozłożyć na tacy lub na blasze piekarnika. Kurki najlepiej suszyć na słońcu od 3 do 5 dni, dopóki nie zrobią się ciemne- wysuszone "na wiór" (na noc chowając do domu). Po wysuszeniu zmielić w młynku i przechowywać w szczelnie zamkniętym, szklanym pojemniku, w ciemnym miejscu. Najlepiej spożywać w postaci kanapki np. chlebek posmarowany masłem i posypany proszkiem z kurek, „przykryty liściem sałaty”. Można również dodawać do potraw takich jak np. kasze, twarożek, surówki itd. jako przyprawę, ale należy pamiętać, aby potrawy nie były gorące. Nie przekraczać dawki 1-2 łyżeczek na dobę. Biorąc pod uwagę dociekliwość niektórych moich fanów, uprzedzam ich pytanie typu: A czy można kurki suszyć w piekarniku lub suszarce do grzybów? Odpowiadam: można, ale przypominam, że suszyć trzeba w temperaturze do 50 stopni, aby zachować jej wszystkie właściwości lecznicze.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz