środa, 18 stycznia 2017

Bezpieczeństwo Witamin

Dr Aleksandra Niedzwiecki,
Z frekwencją uderzeń zegara prasa wciąż przedstawia bijące na alarm artykuły o niebezpieczeństwie brania witamin, które wyolbrzymiają lub błędnie interpretują różnego rodzaju badania. Z drugiej strony mniej nagłaśniane lub całkiem pomijane są raporty o wielorakich problemach zdrowia związanych
z niedoborem witamin jak i imponujących korzyściach dla zdrowia wynikających ze wzbogacania diety w te suplementy.
O czym mówią fakty.


1. Konieczność suplementacji
Nawet w krajach gdzie nie ma problemu z dostępem do żywności niedobory witamin występują powszechnie. Jednym z takich przykładów rodem z Polski są badania opublikowane w 2012 w Roczniku
Państwowego Zakładu Higieny (tom:63 (4), str.441-446) przez Dr. M Gill i współpracowników.
Wskazują one, że nawet wśród studentek wydziału Biologii i Rolnictwa Uniwersytetu w Rzeszowie występują poważne niedobory witaminy D, witamin z grupy B, kwasu foliowego, żelaza, potasu, wapnia i magnezu. Te same braki mikroelementów odnotowano też u studentów, a dodatkowo jeszcze braki witaminy C (76%). Dane te są o tyle alarmujące, że niedobory tych tak ważnych mikroelementów
występują u młodych osób mających przynajmniej teoretyczną wiedzę na temat roli witamin i minerałów dla zdrowia. Dane statystyczne są jeszcze bardziej alarmujące w przypadku
osób starszych, na diecie, przebywających w szpitalach lub domach opieki zdrowotnej.

2. Bezpieczeństwo suplementacji witaminami
Jak wyglądają fakty, jeśli chodzi o bezpieczeństwo witamin branych w dawkach większych niż oficjalnie rekomendowane (RDA)? Jednym z najlepszych krajów by to osądzić są Stany Zjednoczone, gdzie dostęp do witamin i innych naturalnych substancji nie ma restrykcji i nie jest regulowany tak
jak w UE. W USA można nabyć suplementy o dużym zakresie dawkowania (niedopuszczalnym w UE) i różnorodnym składzie. Jest to również kraj, gdzie ok. 68% populacji liczącej ponad 330 milionów używa witamin, więc chyba jest dobrym ‘barometrem‘ ich ‘niebezpieczeństwa’.

Co mówią więc statystyki o przypadkach śmierci z powodu brania witamin:

W 2004 w USA roku zmarły 3 osoby w związku z nadmiarem witamin
(2 osoby w wyniku witaminy D i E i 1 osoba biorąca suplement zawierający żelazo i fluor)
Dane z: Toxic Exposure Surveilance System 2004 Annual Report w Am. Assoc. of Poison
Control Centers.

W 2010 nikt nie zmarł z powodu witamin
(Bronstein AC et al. (2011) Clin. Toxicol. 49(10), 910-941)
Również w Europie, jak potwierdza wypowiedź Graham Keena, dyrektora Health Food Manufacturers Association (HFMA) z Wielkiej Brytanii, stosowanie substancji naturalnych ma wysoki stopień bezpieczeństwa: “Dane opublikowane przez Food Standard Agency wskazują, że było tylko 11 przypadków
niepożądanych działań suplementów w ciągu ostatnich 11 lat, większość w kategorii niskiego ryzyka dla zdrowia. W porównaniu do żywności i leków suplementy mają wspaniały
rekord.” (bezpieczeństwa).

Dla porównania:

W samym roku (2004) 19 250 osób zmarło z powodu przypadkowego zatrucia
(National Center for Health Statistics)

Nawet popularne leki dostępne bez recepty jak aspiryna spowodowały w 2003 roku śmierć 59 osób a 147 zmarło na skutek działania leków zawierających acetaminophen (np. Tylenol - pisałam o tym w oddzielnym artykule parę lat temu)
(Watson WA et al (2004) Am J. Emergency Medicine 22(5), 335-404)

Co więcej, każdego roku ok 104 000 ludzi umiera z powodu działań ubocznych prawidłowo branych i przepisywanych leków (JAMA (1995). Tymczasem ten problem jest wyraźnie ignorowany przez prasę tak rzekomo dbającą o nasze
bezpieczeństwo i zdrowie.
Przypadki niepożądanych działań witamin muszą być dokładniej analizowane niż dzieje się to obecnie, gdzie informacja pojawia się w prasie w formie sensacyjnej i jako bezsporny fakt (np. Witaminy skracają życie, Zatrucie witaminą x) siejąc bezpodstawne poczucie strachu i konfuzji u przeciętnej osoby.
Nie bierze się pod uwagę tego, jaką rolę odgrywa stan zdrowia, towarzyszące choroby czy interakcja z branymi lekami, także jakie związki były stosowane w badaniach (np. syntetyczna witamina E daje inne skutki niż naturalna), czy witamina była spożywana indywidualnie czy też w kompleksie z innymi. Ale nawet w przypadku indywidualnych witamin, co według naszego kierunku medycyny komórkowej nie jest optymalne, stosowanie ekstremalnie dużych dawek (przekraczających kilkaset razy dopuszczalne dawki) jest rzadkie i skutki przedawkowania są odwracalne. I tu parę przykładów
witamin, o których często pisze się w prasie: Witamina D (rozpuszczalna w tłuszczach), witaminy B6 i B3 (rozpuszczalne w wodzie). Witaminę C i inne omówię bardziej szczegółowo w oddzielnej publikacji.

● Witamina D – brak rejestru spowodowania śmierci.
Działanie toksyczne obserwowane przy stosowaniu ok. 50 000IU dziennie
przez kilka miesięcy, lub jednorazowo branie 300 000IU. Jeżeli przeciętny
suplement zawiera RDA dla witaminy D3, czyli 60 IU w kapsułce, to należałoby brać aż 83 tabletek każdego dnia by osiągnąć poziom
50 000 IU i kontynuować to przez miesiące. Jest to trudne do praktycznego stosowania. Nawet, jeśli są dostępne suplementy witaminy D zawierające 2000IU to też trzeba by brać systematycznie aż 25 kapsułek dziennie.
Oczywiście wysokie dawki mogą być też zalecane przez lekarza i podawane dożylnie. By wziąć 300 000 IU witaminy D w ciągu 24 godzin, to praktycznie musiałaby być administrowana przez lekarza.

● Witamina B6 – brak rejestru spowodowania śmierci.
Górna norma ustalona w 2000 roku przez amerykański Federalny Urząd Leków (FDA) wynosi 100mg/dziennie, a RDA dla osób w wieku 19-70 lat ok 1.5 mg. Notowane symptomy związane z użyciem ok 1000mg witaminy B6 przez ponad 2.9 lat to często neuropatie, które mijają po odstawieniu tej witaminy. Znów wymaga to brania bardzo wielu tabletek
dziennie przez lata.

● Witamina B3 (niacyna) –brak rejestru spowodowania śmierci.
Niacyna jest często przytaczana jako niebezpieczna ze względu na symptom ‘uderzeń gorąca’, jaki doświadczają niektóre osoby przyjmujące ją w wysokich dawkach. Jest ona bardzo skuteczna w rozszerzaniu naczyń krwionośnych, stąd też większy przypływ krwi powoduje sensacje ciepła.
Niacyna bierze udział w ponad 400 różnych reakcjach metabolicznych, szczególnie jest bardzo skuteczna w regulacji metabolizmu tłuszczy i w obniżeniu tzw. ‘złego cholesterolu’ (LDL) i podwyższeniu ‘dobrego cholesterolu’ (HDL). Lekarze stosują niacynę w ilości ok. 2000-3000mg dziennie u pacjentów od prawie 50 lat. U wielu z pacjentów nie powoduje żadnych negatywnych objawów. Z kolei niektóre osoby wrażliwe na jej
działanie mogą obserwować uderzenia gorąca nawet w dużo niższych dawkach, szczególnie popijając niacynę kawą i to na pusty żołądek.
Uderzenia gorąca mogą być niwelowane, jeżeli dawkę niacyny zwiększa się stopniowo przez kilka tygodni. Również niższe dawki, ale brane razem z witaminą C, mają dobrą skuteczność w obniżaniu cholesterolu przy braku działań ubocznych. RDA dla niacyny jest 20mg dziennie a górna norma ustalona na 35 mg. Popularne suplementy witamin B w kompleksie dostępne na rynku USA zawierają często każdą z witamin B, w tym niacynę, w ilością 50 mg lub 100 mg każdą.

Dr. Opisywane przypadki działań ubocznych są zwykle związane z braniem indywidualnej witaminy (często syntetycznej) w dużych dawkach i to przez długi czas. Tymczasem wszystkie drogi metaboliczne w komórkach naszego ciała są oparte na współdziałaniu (synergii) wielu mikroelementów.
Nasze innowacyjne podejście – medycyna komórkowa – jasno przedstawia, że optymalne zdrowie nie może być osiągnięte przy pomocy jednej substancji. Potrzebujemy wiele więcej i odpowiednio dobranych związków naturalnych by zapewnić optymalną i zbalansowaną funkcję komórek. Synergia związków naturalnych nie wymaga ekstremalnych dawek niwelując działania niepożądane a jednocześnie zwiększa skuteczność działania.
Tak czy inaczej, witaminy są bardzo bezpiecznymi substancjami a ich korzyści dla naszego zdrowia są bezsprzeczne. Ciekawe, że korzyści dodawania witamin do pokarmu dla psów i kotów nie podlegają tak głośnej krytyce a wprost przeciwnie przedstawia się to, jako korzystne dla zdrowia i długowieczności naszych ulubieńców.
Witaminy są niebezpieczne TYLKO dla biznesu farmaceutycznego, który widzi, jak podważają ich rynek chorób i obniżają zbyt na niebezpieczne związki farmaceutyczne.

Dr. Rath Research Institute
1260 Memorex Drive
Santa Clara
CA 95050
USA


Dr.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza