piątek, 27 stycznia 2017

44 mity na temat Hashimoto

Z chorobą Hashimoto można, a nawet trzeba walczyć. Można zrobić bardzo dużo, aby poprawić komfort życia, cofnąć jej objawy, a nawet wejść w remisję. Nie stanie się to oczywiście z dnia na dzień, tak jak z dnia na dzień choroba się nie pojawiła, ale warto podjąć trud i zawalczyć o siebie. Cytując pewną reklamę „Jesteś tego warta”;) Panowie Wy oczywiście też:)


Mit 1 – Nie mam Hashimoto
Ale czy na pewno? Jeżeli masz wszelkie objawy niedoczynnej tarczycy, pomimo prawidłowych wyników badań krwi – fT3, fT4, TSH, anty-TPO, anty-TG i obraz usg, a nawet rT3 wskazuje, że nic złego nie dzieje się z Twoją tarczycą, to i tak możesz mieć niedoczynność tarczycy i Hashimoto.
Normy wyników są bardzo szerokie i zostawiają duże pole interpretacji. Zostały stworzone na podstawie przekroju społeczeństwa. Osób, które zadeklarowały się, że są zdrowe – nikt tego nie weryfikował – mężczyzn, kobiet, dzieci, osób w starszym wieku. Ktoś kto ma TSH 1,5 może się czuć jak fatalnie, a ktoś przy TSH 3 będzie miał energię. Nie ma jednej miary i każdy organizm zmiany hormonalne odczuwa inaczej.
Wyniki fT3 i fT4 powinny być w ¾ zakresu referencyjnego. TSH optymalne to max 1,5-2. TSH jest markerem zmiennym, więc nim nie należy się nim sugerować. Przeciwciała nie zawsze się pojawiają, dlatego tak ważny jest cały profil tarczycowy i skrupulatny wywiad lekarski.
Jeżeli w Twojej rodzinie zostały zdiagnozowane choroby tarczycy, autoimmunologiczne jesteś w kręgu podejrzanych. Czas zacząć dbać o siebie już teraz, zanim choroba zacznie być widoczna w wynikach.
Choroby autoimmunologiczne mają na ogół trzy fazy:
  • I faza – cicha – samopoczucie jest dobre, brak obrazu w wynikach badań
  • II faza – pogarsza się samopoczucie, pojawiają klasyczne objawy, brak obrazu w wynikach badań
  • III faza – typowe objawy i diagnoza na podstawie książkowych wyników badań.
III faza to już typowa degeneracja tkanek. Ja niestety zostałam dopiero tu zdiagnozowana, zresztą podejrzewam jak większość z Was. Na tym etapie nie da się już cofnąć tego co choroba zrobiła z tarczycą. Można ją jednak zatrzymać i poprawić komfort życia, wyeliminować objawy. Ale hormony tarczycy będzie już trzeba najprawdopodobniej przyjmować do końca życia.
Na ogół zdiagnozowanie choroby Hashimoto zajmuje lekarzom 8-10 lat.

Mit 2 – Choroby autoimmunologicznej nie można zatrzymać
Faktycznie istnieje czynnik genetyczny, sprzyjający zachorowaniu. Jednak genetyka tylko ładuje magazynek, a za spust pociągają czynniki środowiskowe. Ekspresję genów można modulować i poprzez odpowiednie pożywienia wyciszać lub aktywować konkretne geny.
Pomimo obecność genów odpowiedzialnych za choroby autoimmunologiczne, jak mówi dr Fasano, musi pojawić się dodatkowo czynnik środowiskowy i cieknące jelito. Dieta ma ogromne znaczenie, ale również umiejętność radzenia sobie ze stresem.
Odpowiednia dieta, jelita w dobrej kondycji i redukcja toksyn sprawią, że geny odpowiedzialne za rozwój chorób autoimmunologicznych zostaną wyłączone. Jednocześnie uspokajając rozchwiany układ autoimmunologiczny.

Mit 3 – Wszyscy z niedoczynnością tarczycy muszą przyjmować syntetyczne hormony
Są wśród nas szczęśliwcy, którzy mają stosunkowo mało zniszczoną tarczycę. U których poprawa diety, zadbanie o jelita wystarczą, aby tarczyca zaczęła normalnie funkcjonować i produkować tyle hormonu, ile potrzebuje organizm.
Osoby ze znacznie zmniejszoną tarczycą, po usunięciu jej, radiojodoterapii będą musiały przyjmować hormony do końca życia.

Mit 4 – Naturalna Wysuszona Tarczyca działa zdecydowanie lepiej niż Letrox
Naturalna Tarczyca (Natural Desiccated Thyroid - NDT) powstaje poprzez wysuszenie tarczycy pochodzącej od świń. Zawiera ona wszystkie hormony naturalnie produkowane przez ten organ czyli: T1, T2, T3, T4 i kalcytoninę, która odpowiedzialna jest za gospodarkę wapniową w organizmie. Syntetyczne hormony zawierają tylko T4 lub T3 (Thybon, Cytomel), lub są preparatami łączonymi – T4 i T3 (Novothyral). Zatem co jest lepsze?:) Chyba już znasz odpowiedz. Aczkolwiek wszystko jest kwestią indywidualną, bo zdarzają się osoby, które źle tolerują NDT.
Niestety w naszym kraju nie jest ona dostępna, ale można ją sprowadzić lub zamówić w internecie. Jednak dosyć trudno jest o taką, która nie zawiera laktozy. Jeżeli komuś z Was udało się taka znaleźć, proszę o kontakt:)

Mit 5 – Można mieć Hashimoto i guzki na tarczycy
Często pojawiają się stany mieszane, zmniejszona lub wręcz przeciwnie powiększona i guzkowata tarczyca. Są to na ogół zmiany łagodne i nie nowotworowe.
Mit 6 – Twoje objawy nie znikną bez silnych leków
Całe szczęście niewiele jest leków, które mogłyby tu coś zaradzić. Coraz więcej lekarzy i dietetyków widzi ogromną rolę niedoborów substancji odżywczych i kładzie nacisk na ich wyrównywanie. Stąd też większość specjalistów kieruje się w stronę suplementów. Oczywiście wysokiej jakości i bez glutenu, nabiału cukru, innych alergenów czy wypełniaczy.
Konieczne jest również wsparcie suplementami procesu oczyszczania organizmu z toksyn zalegających i utrudniających ciału proces leczenia.
Konwencjonalna medycyna lubi stosować leki np.: immunosupresyjne, przeciwzapalne, sterydy. Silne środki, które przynoszą więcej szkody niż pożytku. Całe szczęście to nie jedyna droga leczenia.
Lepszym rozwiązaniem będzie wykorzystanie żywności, która leczy i wsparcie naturalnymi suplementami, które mają niewiele skutków ubocznych, lub wcale.

Mit 7 – Efekty uboczne leczenia chorób autoimmunologicznych lekami są niewielkie
Niestety to nie prawda. Leki to poważna ingerencja w wycieńczony chorobą organizm. Często zawierają fatalnie tolerowane wypełniacze i przynoszą więcej szkody niż pożytku.
Dobrze rozważ wszystkie za i przeciw zanim rozpoczniesz przyjmowanie leków.
Mit 8 – Poprawa trawienia i wyleczenie jelit nie ma żadnego wpływu na przebieg chorób autoimmunologicznych
Absolutna nieprawda. Wielokrotnie słyszałam to od lekarzy. Wiedza, że 70-80% układu immunologicznego znajduje się w jelitach pozwoliła mi być na tyle pewną swojego, że więcej nie wracałam do takich lekarzy.
Aby być zdrowym musisz sprawnie trawić i mieć zdrowe jelita. Koniec i kropka:)

Mit – 9 Dieta bezglutenowa nic nie zmieni
Gluten powoduje rozszczelnienie jelit. I to nie tylko u osób z nadwrażliwością, ale u wszystkich, zdrowych również. Jednak tylko u osób z nadwrażliwością powoduje, że w pewnym momencie traci się tolerancję i jelita stają się rozszczelnione permanentnie co powoduje wystąpienie choroby autoimmunologicznej.
Owszem jemy gluten od wielu tysięcy lat. Ale do tej pory nie był on jedzony w takich ilościach. Przed manipulacjami genetycznymi było go w zbożach dużo mniej, a takie produkty jadano sporadycznie. Chleb pieczony był na zakwasie, który w większości likwidował gluten.
Obecnie gluten jest wszędzie i jesteśmy nim wręcz bombardowani – zboża, nabiał, wędliny, wszelkie wyroby gotowe, żywność przetworzona, kosmetyki i leki. Większość lekarzy nie wie, że poza celiakią i alergia na gluten może istnieć również nietolerancja, nadwrażliwość na to białko. Co również mnie spotkało i usłyszałam taki pogląd z ust ordynatora oddziału gastroenterologii z ponad 20 letni stażem pracy, o zgrozo.
Ten mit jest jednym z najniebezpieczniejszych, ponieważ nietolerancja glutenu jest jednym z największych wyzwalaczy choroby Hashimoto.
Niestety większość badań nie ujawni nietolerancji na gluten. Trzeba wiedzieć jakie konkretne testy należy wykonać, aby były wiarygodne. Nie wystarczy badanie gliadyny, bo gluten to jak w swojej ostatniej książce Wolni od glutenu napisał dr Fasano, to nawet 50 różnych peptydów i składowych, które mogą wywołać nadwrażliwość i stan zapalny.
Oczywiście badań nie można wykonywać na diecie bezglutenowej. Najprościej i najtaniej jest przejść na dietę bezglutenową na 3-4 tygodnie i obserwować swoje samopoczucie. Po tym czasie należy wprowadzić gluten i ponownie przyglądać się swojemu samopoczuciu. Organizm nie kłamie i od razu da znać czy gluten Ci szkodzi.
Mit 10 – Jest jedna dieta, która działa na wszystkich
Niestety nie. Są pewne ogólne wytyczne, dotyczące eliminacji glutenu, nabiału, cukru, warzyw psiankowatych, soi, kukurydzy. Reszta produktów zależy od osobistej tolerancji. Najłatwiej się o niej przekonać stosując Protokół Autoimmunologiczny, który eliminuje wszystkie prozapalne produkty stymulujące układ odpornościowy. Więcej przeczytasz tu.


Mit 11 – Dieta wegetariańska to jedna z najzdrowszych diet
Owszem, zgadzam się, ale nie przy chorobach autoimmunologicznych. Przekonałam się o tym na własnej skórze. Przez 7 lat nie jadłam mięsa, ryby sporadycznie przez 2-3 lata. Moja ferrytyna była dużo poniżej normy i cud, że nie zgubiłam większości włosów.
Kiedy okazało się, że mój stan się nie poprawia pomimo idealnej wręcz diety zrobiłam testy pokarmowe. Okazało się, że mam nietolerancję na wszystko praktyczniej co do tej pory jadłam: zboża, orzechy i pestki, strączki, warzywa psiankowate. Musiałam zacząć jeść mięso, bo nic innego mi nie zostało. Na diecie zawierającej mięso, ferrytyna wskoczyła na prawidłowy poziom. Mam więcej energii, lepszy nastrój i co najważniejsze moje libido wróciło.
Zdecydowana większość osób chorująca na Hashimoto miała dłuższy lub krótszy epizod z wegetarianizmem. Nie mówię, że Hashimoto przytrafi się wszystkim wegetarianom bądź weganom.
Taka dieta powoduje duże niedobory żelaza, witaminy B12, które są kluczowe do konwersji T4 do T3Niedobór glutaminy, która znajduje się w mięsie i jest niezbędna do utrzymania integralności śluzówki jelit. Odżywia enterocyty, czyli komórki wyścielające jelita. Brak produktów mięsnych to również problem z tyrozyną, aminokwasem, który jest prekursorem tyroksyny czyli hormonu tarczycy. Tyrozyna jest również potrzebna do produkcji adrenaliny i dopaminy, które gwarantują nam dobry nastrój.
Słuchaj dokładnie czego potrzebuje Twój organizm.
Mit 12 – Choroba autoimmunologiczna skazuje na fatalną jakość życia
Po diagnozie usłyszałam od swojej znajomej opowieść o jej znajomym, którego choroba przykuła do łóżka i że przede mną równia pochyła w dół. Nie zgodzę się z tym twierdzeniem ze swojego przykładu.
Faktycznie miałam taki moment w życiu, kiedy właściwie na nic nie miałam siły i musiałam zrezygnować z pracy. Byłam przekonana, że lepiej już ze mną nie będzie. Jednak dzięki usilnym poszukiwaniom wstałam i teraz normalnie pracuję, realizuję swoje pasje, mam energię, dobry nastrój i po latach wróciłam na studia. I przyznam, że nigdy w całym moim ponad trzydziestoletnim życiu lepiej się nie czułam. Co prawda w dalszym ciągu szukam, bo męczą mnie problemy z pamięcią, ale jest ze mną nieporównywalnie lepiej.

Mit 13 – W chorobach autoimmunologicznych liczą się tylko geny
Tak naprawdę, to geny liczą się tylko w 25%. Tylko w 25% możesz zachorować na chorobę autoimmunologiczną. Reszta, czyli aż 75% to czynniki środowiskowe, które zależą od Ciebie. Na genetykę nie masz wpływu, ale na całą resztę owszem.
Zobacz więc, jak wiele zależy od Ciebie: dieta, redukcja stresu, wysypianie się, relaks, walka z toksynami, bakteriami, grzybami, pasożytami i wirusami.
Zatem nie jesteś zakładnikiem swoich genów. Owszem rodzisz się z nimi, ale masz na nie ogromny wpływ. To geny ładują magazynek, ale środowisko pociąga za spust.

Mit 14 – Układ immunologiczny jest jaki jest i nic nie można na to poradzić
Konwencjonalna medycyna łagodzi lekami przebieg chorób autoimmunologicznych i tłumi układ odpornościowy. Lepszym rozwiązaniem jest wyleczenie jelit i wsparcie układu immunologicznego.
Nie masz nic do stracenie. Gorzej już nie będzie, możesz sobie tylko pomóc. Dlaczego więc nie spróbować i obalić niebezpieczne mity na sobie? Poszukaj doświadczonego lekarza, dietetyka, którzy pomogą Ci poskromić Hashimoto za pomocą holistycznego podejścia. Nie bój się rezygnować z lekarzy, którzy błądzą i nie umieją Ci pomóc.

Mit 15 – Należy unikać warzyw krzyżowych
Owszem, ale tylko surowych. Kto z nas je brokuły, kalafiora, brukselkę, jarmuż albo kapustę na surowo? Ja poza moją siostrą nie znam nikogo takiego – lubiła jeść te warzywa na surowo w dzieciństwie;) Gotowanie na parze, w dużej ilości wody, bez przykrycia, a także smażenie, pieczenie czy kiszenie neutralizuje goitrogeny aż o 70-80%. Są to substancje, które utrudniają wychwyt jodu przez tarczycę i mogą powodować objawy niedoczynności tego organu. Mogą również w nadmiarze wystąpienie wolaczyli powiększenie tarczycy.
Warto jeść warzywa krzyżowe kilka razy w tygodniu, byle nie codziennie, po kilka razy. Sama kiedyś przeżyłam pogorszenie samopoczucia, kiedy przez 3 dni do każdego posiłku, a jadałam ich wtedy 6-7 zjadałam jakieś warzywo krzyżowe i po tym czasie miałam potworne zawroty głowy i duży spadek energii.
Zatem warzywa krzyżowe gotowane i jedzone nie codziennie krzywdy nam nie zrobią. To cenne rośliny, które zawierają sulforafan, silny antynowotworowy związek. Pomagają w oczyszczaniu organizmu z toksyn i szkodliwych metabolitów estrogenów. Są wskazane w dominacji estrogenów.
Inne produkty zawierające goitrogeny to: soja (bardzo duże ilości i we wszystkich jej pochodnych), bambus, rzodkiewka, rzepa, rzeżucha, kapusta i jej wszystkie odmiany, gorczyca, chrzan, również japońskim wasabi, orzeszki piniowe, kasza jaglana, olej rzepakowy, korzeń maca i siemię lniane. W mniejszych ilościach goitrogeny znajdziemy także w gruszkach, truskawkach, brzoskwiniach, batatach, orzeszkach ziemnych i szpinaku.
Mit 16 – Osoby z niedoczynną tarczyca powinny przyjmować kortyzol
Bardzo często wyczerpane nadnercza idą w parze z niedoczynną tarczycą. Przeczytaj mój artykuł o wyczerpanych nadnerczach i jak je wspierać.
Faktycznie, najpierw powinno się zdiagnozować stan nadnerczy, wesprzeć je, a dopiero potem wprowadzać hormon tarczycy. Ale… nie każdy ma chorobę Addisona, która wymaga leczenia kortyzolem.
Osoby, które mają takie objawy jak: ubytek masy ciała, wymioty, biegunka, bóle stawów, ból brzucha powinny skonsultować przyjmowanie kortyzolu z endokrynologiem. Natomiast osoby bez tych dolegliwości nie muszą na ogół posiłkować się tym hormonem.
 Mit 17 –  Choroba Hashimoto jest łatwa w leczeniu                                                                             
Faktycznie u niektórych szczęściarzy wystarczy przejść na dietę bezglutenową i beznabiałową, brać hormony tarczycy i to wystarcza. Szczerze zazdroszczę, bo u zdecydowanej większości problem jest dużo poważniejszy i wymaga intensywniejsze pracy.Problem polega również na tym, że wyniki badań krwi nie odzwierciedlają samopoczucia. Dla osób wrażliwych TSH powyżej 1,5 może dawać objawy niedoczynnej tarczycy. Z tego powodu dawkę hormonu powinno się ustawiać pod samopoczucie pacjenta, a nie je jego wyniki – Lekarzu lecz pacjenta, nie wyniki. Większość lekarzy uważa, że wystarczy podać Euthyrox i nastąpi cudowne uzdrowienie. Jednak Euthyrox zupełnie nie jest dla nas, ponieważ fatalnie się wchłania przez obecność laktozy. Warto zmienić go na Letrox. Bardzo często okazuje się, że samo T4 to za mało i potrzebna jest kombinacja T4 i T3. O tym przeczytasz więcej tu.

Mit 18 –  Bezpieczniej będzie zażywać jod, zamiast hormonów tarczycy                                                  
Jod może bardzo namieszać, pomimo, że jest niezbędny do prawidłowej produkcji hormonów tarczycy. Może pogorszyć niedoczynność tarczycy, nadczynność i zaostrzyć atak autoimmunologicznych w Hashimoto. Absolutnie nie wprowadzaj go na własną rękę. Przy licznych niedoborach składników odżywczych wprowadzenie jodu będzie miało opłakane skutki. Identycznie skończy się ten eksperyment bez jednoczesnej suplementacji selenem. Problem może pojawiać się, ponieważ podczas tworzenia się hormonów tarczycy produkowane są ogromne ilości wolnych rodników. Aby proces ten nie miał negatywnych skutków dla zdrowia konieczna jest obecność witamin i minerałów, które mają właściwości antyoksydacyjne, ponieważ wolne rodniki powodują szybsze starzenie się organizmu, choroby, a nawet nowotwory. Bez obecności czynników antyoksydacyjnych duża ilości wolnych rodników wywołuje reakcję autoimmunologiczną. Dr David Brownstein autor książki Iodine, Why You Need It, Why You Can’t Live Without It od wielu lat podaje znacznej większości swoich pacjentów z Hashimoto jod, z dobrymi skutkami. Jednocześnie z jodem podaje swoim pacjentom duże ilości witaminy C, selenu, a także magnez. Ten ostatni co prawda nie jest antyoksydantem, ale bardzo pomaga w przyswajaniu jodu. Nie oznacza to jednak, że wszyscy powinni zacząć przyjmować jod. Najlepiej na początek jest sprawdzić jego poziom w organizmie i dopiero potem rozważyć z kompetentnym lekarzem jego suplementację w razie niedoborów. Powinno zacząć się wprowadzać ten pierwiastek od małych dawek.

Mit 19 – Nie wszyscy muszą być na diecie bezglutenowej                                                                   
Większość z nas ma celiakię, albo nadwrażliwość na gluten. Gluten powoduje rozszczelnianie jelit u wszystkich, ale tylko u osób nadwrażliwych utrata ciasnych połączeń jest stała. Dr Fasano mówi, że aby wystąpiła choroba autoimmunologiczna muszą wystąpić : czynniki środowiskowe, genetyczne i nieszczelne jelito, które pojawia się m.in. na skutek spożywania glutenu. Osoby z nadwrażliwością na gluten będą musiały przestrzegać diety bezglutenowej przez całe życie, podobnie jak w celiakii.

Mit 20 – TSH jest wystarczającym badaniem do ustalenia dawki hormonu                                          
TSH jest mało miarodajnym wskaźnikiem. To hormon wydzielany przez przysadkę, który „pogania” tarczycę do większej lub mniejszej produkcji hormonów tarczycy. fT3 to wskaźnik, który mówi ile faktycznie hormonu tarczycy jest w tkankach. Powinien oscylować w ¾ normy, tak samo jak fT4. Bardzo wiele osób, w tym ja ma problem z konwersją T4 do T3 czyli czynnej postaci hormonu, który wnika do tkanek. Dlatego samo TSH to za mało. Poza tym jest ono zmienne w ciągu doby. Warto też badać fT4, które również powinno być w ¾ normy. Jest to hormon, który mówi o tym czy dawka hormonu syntetycznego jest prawidłowa. Powinno być odwrotnie proporcjonalne do TSH. To tak jakby na szali na jednym końcu postawić TSH, a na drugim fT4. Kiedy TSH jest wysokie, to fT4 jest niskie i na odwrót.

Mit 21 – Wszyscy pacjenci z powodzeniem mogą być leczeni jedną dawką w ciągu dnia Naturalnej Tarczycy                                                                                                                                                          
Preparaty Naturalnej Tarczycy zawierają T3, które jest krótkim hormonem i utrzymuje się we krwi ok 5-6 godzin. Wymaga to podawania kilku dawek w ciągu dnia, 2-3. Z tego powodu biorąc rano hormony, po południu i wieczorem hormon już nie działa, tak samo jak drugiego dnia na czczo. Z tego powodu przyjmowanie samego T3 powinno być również rozdzielone na 2-3 dawki. Osobiście Thybon przyjmuję dwa razy w ciągu dnia, dlatego mam też więcej energii wieczorem.

Mit 22 – Tylko kobiety chorują na niedoczynność tarczycy i Hashimoto                                          
Niestety panowie coraz częściej są diagnozowani. Faktycznie kobiety są narażone bardziej, aż 5-8 razy częściej chorują niż mężczyźni. Najbardziej zagrożone są osoby obu płci, w których rodzinach pojawia się ta choroba. Dotyczy to również osób z wcześniejszymi kłopotami z tarczycą, narażonych na częste promieniowanie w obrębie szyi, karku, tarczycy.

Mit 23 – Tylko starsze osoby chorują                                                                                                                   Do tej pory sądzono, że Hashimoto to choroba kobiet po menopauzie. Niestety coraz częściej i całe szczęście, jest diagnozowana u młodszych kobiet i mężczyzn. Ja miałam 28 lat, moja siostra 24 kiedy wyjaśniła się zagadka naszego złego samopoczucia. Wielokrotnie rozmawiałam z matkami, których już kilkuletnie dzieci zostały zdiagnozowane. Hashimoto bardzo często zostaje zdiagnozowane po porodzie i w okresie dojrzewania.

Mit 24 – Na pewno wiedziałabym, że choruje                                                                                    
Amerykańskie Towarzystwo Chorób Tarczycy szacuje, że aż 60% osób chorych jest niezdiagnozowanych. Hashimoto w początkowym etapie rzadko kiedy daje jakieś objawy. Późniejsze, typu zmęczenie, rozdrażnienie, przybieranie na wadze, zaparcia, depresja, bolesne stawy i mięśnie, sucha skóra są tak nieswoiste, że większość zrzuca je na stres. Ja tak zrobiłam.

Mit 25 – Niedoczynna tarczyca i Hashimoto oznaczają problemy z wagą                                                  
Ja osobiście chorując miałam moment dużego spadku wagi, do 5 kg niedowagi. Spotykam wiele młodych i starszych kobiet, również panów, którzy nie mają kłopotów z wagą. Wręcz przeciwnie, często są bardzo szczupli, nawet za bardzo i miewają kłopoty z przybraniem na wadze. U niektórych faktycznie zgubienie zbędnych kilogramów może być trudne, dlatego warto szukać przyczyn np.: insulinooporność, nietolerancje pokarmowe, zatrucie metalami, stan zapalny, SIBO, pasożyty, bakterie, wirusy, celiakia, dysbioza jelitowa, a także za mała dawka hormonu tarczycy lub problemy z konwersją T4 do T3.

Mit 26 – Im wyższa dawka hormonów tarczycy tym lepiej                                                                      
Można by tak pomyśleć i ja też miałam taki moment. Jednak, kiedy mam za dużą dawkę zaczynam się źle czuć. Objawy nadczynności tarczycy nie są przyjemne – palpitacje serca, ataki paniki, roztrzęsienie, nie możność skupienia się, nieprzyjemne nakręcenie, biegunka, bezsenność, wściekłość, wzmożony apetyt i nieustająca suchość w ustach, suchość oczu. Część może pomyśleć, że wówczas łatwiej schudnąć, będzie więcej energii. Ale złe samopoczucie nie jest tego warte. Poza tym zbyt duża dawka hormonów tarczycy to duży stres dla organizmu.

Mit 27– Niedoczynna tarczyca to ciągłe uczucie zmęczenia                                                                     
Owszem przy niewyrównanych hormonach tak się dzieje. Pamiętam, na początku mojej drogi, kiedy sypiałam po 10 godzin i wstawałam z płaczem, bo byłam tak potwornie zmęczona. Wiele osób skarży się na potworne zmęczenie. Ale teraz po wyrównaniu mam dużo energii przez cały dzień. Siłę, żeby uprawiać sport, pracować, robić to co kocham.

Mit 28 – Dieta wyleczy Hashimoto                                                                                                                  Hashimoto to choroba nieuleczalna, niestety. U części szczęśliwców, którzy zostali wcześnie zdiagnozowani, których tarczyca nie została bardzo nadszarpnięta jest szansa, że sama dieta pomoże. Niestety u zdecydowanej większości nie. Potrzebne będą hormony, suplementy i inne środki zaradcze. Jeżeli dieta bezglutenowa, beznabiałowa nie pomaga, warto spróbować diety SCD, low FODMAP, antyhistaminowej, paleo, GAPS, Protokołu Autoimmunologicznego. Jeżeli nawet restrykcyjne AIP nie skutkuje, wtedy koniecznie trzeba rozejrzeć się co dokładnie dzieje się w jelitach. Bardzo często są to pasożyty, infekcje, bakterie, wirusy, candida, dysbioza, stany zapalne, a nawet Borelioza. Infekcje będą powodowały rozszczelnianie jelit, czyli atak autoimmunologiczny.

Mit 29 – Nie można przyjmować hormonów tarczycy w ciąży                                                                 
 Hormony tarczycy to hormony wzrostu i rozwoju. Czy wiesz, ze powszechne powiedzenie kretyn wzięło się od dzieci z opóźnionym rozwojem, których matki miały niewyrównaną niedoczynnością tarczycy. Kretynizm bierze się z niedoboru hormonu tarczycy. Hormony tarczycy są niezbędne do prawidłowego rozwoju mózgu maluszka. Niedobór może się również objawiać poronieniami, niedowagą w masie urodzeniowej, przedwczesnym porodem, stanem przedrzucawkowym czy autyzmem. Koniecznie badaj co 3-4 tygodnie hormony tarczycy i na bieżąco koryguj dawkę podczas ciąży.

Mit 30 – Choroby autoimmunologiczne lubią się łączyć                                                                              
Niestety tak. Bardzo często najpierw pojawia się cukrzyca typu 1, a potem Hashimoto. Najczęściej choroby współistniejące to: łuszczyca, łojotokowe zapalenie skóry, bielactwo, toczeń, RZS, autoimmunologiczne zapalenie wątroby, łysienie plackowate, celiakia, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba Leśniowskiego-Crohna. Dopóki nie opanuje się stanu zapalnego, nie wyleczy jelit, pozbędzie infekcji i wszystkich innych czynników spustowych, choroby autoimmunologiczne będą postępować i pojawiać się kolejne.

Mit 31 – Tarczyca w Hashimoto jest atakowana i powoli jej objętość się zmniejsza
Zgadza się, dlatego podczas badania usg warto poprosić lekarza o wyliczenie jej objętości. Jest to dobry marker obserwacji postępu choroby i zaostrzenia jej przebiegu.
Może się również okazać, że tarczyca w którymś momencie powiększy się, co świadczy o zaostrzonym ataku autoimmunologicznym.
Mit 32 – Mając niedoczynność tarczycy w przebiegu Hashimoto mam mniejsze szanse na nowotwór tego organu
Zgadza się. Badania wykazują, że szczęściem w nieszczęściu jest fakt mniejszych szans na nowotwór tarczycy w chorobie Hashimoto.

Mit 33 – Przyjmowanie hormonów tarczycy wyleczy mnie z Hashimoto
Niestety nie. Hormony tarczycy nie są lekiem, ale terapią zastępczą. A już na pewno nie wyleczą Hashimoto. Jest to choroba nie uleczalna, ale można wejść w remisję. Koniecznie należy zająć się dietą, suplementować witaminy i minerały, preparaty przeciwzapalne, wyleczyć jelita, namierzyć wszelkie infekcje, pasożyty i zająć się stresem.
Jeżeli masz problemy ze wstawaniem rano, możesz zawsze spróbować przyjmować hormony wieczorem. Aby zaczął on działać potrzebuje ok 4-5 godzin, dlatego możesz mieć duże problemy ze wstaniem rano z łóżka.

Mit 34 – Orzechy, pestki są bardzo zdrowe i powinny być jedzone codziennie
Owszem są bardzo zdrowe, ale większość z nas ma z nimi problemy. Są ciężkostrawne, zawierają również substancje antyodżywcze, a do tego długo przechowywane w sklepach bardzo często są pełne toksyn wydzielanych przez pleśnie i grzyby (mykotoksyny, aflatoksyny). A już na pewno nie powinno się ich używać do pieczenia, ponieważ dobre tłuszcze podczas obróbki termicznej utleniają się i stają się silnie prozapalne, co w przypadku Hashimoto czyli przewlekłego stanu zapalnego jest jak dolewanie oliwy do ognia.
Mit 35 – Wystarczą 2-3 orzechy brazylijskie dziennie, aby pokryć zapotrzebowanie na selen
Niedobór selenu jest bardzo częstym czynnikiem wywołującym Hashimoto. Ten pierwiastek jest niezbędny do prawidłowej pracy tarczycy (wchodzi w skład enzymu produkującego hormony i konwertującego T4 do T3), a także zmniejsza ilość przeciwciał przeciwtarczycowych i jest bardzo silnym antyoksydantem. Aby zmniejszyć atak autoimmunologiczny należy przyjmować od 200-400 mcg. Dawki powyżej 900 mcg są już toksyczne.
Zawartość selenu w orzechach brazylijskich zależy od gleby i miejsca, w którym wyrosły. Badania wykazały, ze mogą one zawierać od 50 mcg, do nawet 550 mcg w jednym orzechu. Oznacza to, że zjadając 2-3 dziennie albo dostarczamy sobie za mało, albo za dużo selenu. Rzadko możemy dostarczyć wystarczającej dawki.
Poza tym to jakby nie patrzeć orzechy, które są jednym z najczęstszych alergenów. Bywają zanieczyszczone, nie tylko glutenem, ale również grzybami czy pleśniami.
Z mojego punktu widzenia bezpieczniej jest suplementować selenometioninę, ale nie drożdże wzbogacone o selen. Drożdże są również silnym alergenem i mogą sprzyjać dysbiozie jelitowej, karmić inne drożdżaki a tym samym powodować cieknące jelito.
Dawka 200 mcg została potwierdzona badaniami, jako skuteczna w redukcji o 50% przeciwciał, w przeciągu 3 miesięcy. Niektórzy lekarze podają swoim pacjentom dwukrotność tej dawki, czyli 400 mcg.
Mit 36 – Surowy nabiał jest w porządku, a pasteryzowany nie
Faktycznie pasteryzowanie zmienia budowę białek zawartych w nabiale, na bardziej niekorzystne dla nas. Pozbawia go enzymów, witamin, minerałów i wszystkiego co w nim drogocenne. Jednak, jeżeli ktoś ma problem z laktozą lub kazeiną, to spożywanie surowego nabiału dalej będzie dla niego niekorzystne. Poza tym nabiał reaguje krzyżowo z glutenem i dla organizmu to sygnał, aby zaostrzyć atak autoimmunologiczny.
Jak się okazuje mleko wielbłądzie może być dobrze tolerowane, ponieważ białka w nim zawarte mają nieco inną budowę niż te w mleku krowim, kozim, bawolim czy owczym. Nie wystąpi tu również reakcja krzyżowa. Ale skąd wziąć mleko wielbłądzie u nas?;)
Dla większość chorych na Hashimoto nabiał to wielki czynnik spustowy.

Mit 37 – Warto zadbać o wątrobę
To właśnie w wątrobie zachodzi konwersja hormonów z T4 do T3. Aby proces ten był efektywny, wątroba musi prawidłowo pracować. Otłuszczona i zatoksykowana nie spełni swojej funkcji. Koniecznie trzeba ją wesprzeć m.in: karczochem, mniszkiem lekarski, ostropestem, czosnkiem, warzywami krzyżowymi.

Mit 38 – Dieta niskowęglowodanowa nie jest wskazana dla osób z chorobami tarczycy
Część osób po przejściu na dietę niskowęglowodanową, bogatą w białko i tłuszcz czuje się na początku zmęczona. Ja też przez to przechodziłam, ale zagryzłam zęby i efekt był warty odczekania. Będąc w ketozie czuję się o niebo lepiej, ponieważ mam stały poziom energii w ciągu dnia, nie myślę ciągle o jedzeniu przez rozszalałą insulinę, jem 3 razy dziennie, a nie 6-7 jak wcześniej. Moja głowa jest dużo sprawniejsza.
Zmęczenie na początku diety może wynikać z nieprawidłowego trawienia białka. Dlatego warto wprowadzić  picie soku z cytryny lub octu jabłkowego przed posiłkiem białkowym, a dla osób z nietolerancją histaminy z pomocą przybędzie imbir, betaina HCL – kwas solny lub enzymy trawienne, aby sobie pomóc.  Białko jest ciężkostrawne, a dla kogoś, kto nie ma prawidłowo zakwaszonego żołądka, ma niedobory enzymów trawiennych, chore jelita, jest ono nie do strawienia. Stąd zmęczenie jako wynik niedoborów pokarmowych.
Należy wówczas nieco zwiększyć ilość węglowodanów w diecie.
Mit 39 – Skoro nie mam już tarczycy, nie mam też problemu
W dalszym ciągu warto dbać o jelita, bo to w nich odbywa się wchłanianie hormonu i o wątrobę bo w niej odbywa się konwersja T4 do T3.
Jeżeli cierpisz na Hashimoto, to niestety usunięcie tarczycy nie spowoduje remisji choroby. Pojawi się wtedy następna np.: stwardnienie rozsiane, RZS, toczeń, bielactwo itp.

Mit 40 – Chorując na Hashimoto nie będę mogła zajść w ciążę
Niewyrównana niedoczynność tarczycy faktycznie utrudnia zajście w ciążę. Duży poziom przeciwciał również.
Często jako schorzenie współistniejące pojawia się PCOs czyli Zespół Policystycznych Jajników, który zaburza cykle miesiączkowe lub czyni je bezowulacyjnymi. Stan ten to skutek podwyższonego poziomu testosteronu (nadmierne owłosienie), cukru, insuliny, a także licznych pęcherzyków pokrywających jajniki. Często pojawia się nadwaga lub wręcz otyłość. Wszystko to zaburza cykle miesiączkowe, a tym samym utrudnia zajście w ciąże. Jednak jak się okazuje 50% pacjentek nie ma żadnych objawów.
Pomocne okazuje się tu leczenie inozytolem czyli witaminą B8 zwłaszcza kombinacją d-chiro inozytolem i myo-inozytolem, maca żółta (roślina redukującymi testosteron) i uwrażliwiającymi komórki na działanie insuliny.
Jeżeli namierzysz wszystkie czynniki spustowe, zadbasz o dietę, jelita i wyrównasz niedobory pokarmowe jest ogromna szansa na ciąże.
Mit 41 – Przeciwciał się nie leczy
Teoretycznie tak, jednak… Suplementacja selenem obniża ich poziom.  Większość lekarzy uważa, że bada się je raz w życiu, aby rozróżnić Hashimoto od zwykłej niedoczynności tarczycy i to wystarczy.
Poziom przeciwciał może służyć jako marker skuteczności wprowadzonych terapii np.: diety, suplementacji, odgrzybiania, odrobaczania, leczenia zakażeń bakteryjnych. Niestety NFZ nie pokrywa badania ich poziomu, ale warto raz na 3-4 miesiące sprawdzić ich poziom, żeby wiedzieć na jakim etapie jest choroba.

Mit 42 – Hashimoto może objawiać się również nadczynnością tarczycy
Bardzo często początkowy etap Hashimoto to właśnie nadczynność tarczycy.
Kiedy tkanka tarczycy jest atakowana, następuje pękanie tyreoglobuliny – substancji białkowej z której wytwarzane są hormony tarczycy. Wówczas duże ilości hormonów przedostają się do krwi co objawia się stanem nadczynności. Może wtedy wystąpić kołatanie serca, euforia lub wściekłość niczym nie uzasadnione, nadmierne pobudzenie i  problemy ze snem. O takim ataku świadczy podwyższony poziom przeciwciał przeciwkotyreoglobulinie – anty-TG.
Może również pojawić się i taka sytuacja w której jednocześnie zdiagnozowane jest Hashimoto i choroba Gravesa-Basedowa. Występują jednocześnie przeciwciała typowe dla Hashimoto czyli anty-TPO i anty-TG, ale również anty-TRAb
Mit 43 – Witaminę D3 należy suplementować tylko od jesieni do wiosny
Witamina D3 ma niebagatelne znaczenie przy chorobach autoimmunologicznych. Otóż wycisza ich przebieg i pomaga osiągnąć remisję. Poprawia nastrój i przyspiesza metabolizm. Więcej pozytywnych działań dla organizmu znajdziesz tu.
Przed suplementacją koniecznie zbadaj jej poziom w organizmie – witamina D3 metabolit 25(OH). Posłuży to do ustalenia dawki.
Aby zapewnić sobie odpowiedni poziom witaminy D3 należy wychodzić na słońce w kluczowych godzinach: 10-15.00. Wystarczy już 20 minut. Dobrze jest odsłaniać ciało, aby jak największa powierzchnia skóry była wystawiona na promienie słoneczne i zrezygnować w tym czasie z używania filtrów przeciwsłonecznych. Należy również w tym czasie zdjąć z nosa okulary przeciwsłoneczne, aby mózg odebrał sygnał, że świeci słońce.
W naszym przypadku, szalejącego Hashimoto, witaminę D3 należy brać cały rok, nawet kiedy lato jest słoneczne, a Ty dużo się opalasz.
W naszej szerokości geograficznej kąt padania promieni słonecznych w okresie od jesieni do wiosny jest zbyt mały i uniemożliwia to produkcję tej witaminy, a właściwie prohormonu w skórze.
Jak się okazuje witaminę D3 bardzo trudno jest przedawkować. Na ogół suplementuje się 2000 jednostek, przy niedoborach 4000-5000. Słyszałam również o 10000. Ja osobiście przy bólach stawów, czy kości biorą dawkę uderzeniową 10000-15000 i przechodzi mi jak ręką odjął.
Witaminę D3 warto suplementować z witaminą K2, która zapewnia odpowiednią dystrybucję wapnia. Wówczas trafia on do kości, a nie do tkanek miękkich.

Mit 44 – Każda osoba chorująca na Hashimoto ma takie same objawy
Niestety nie i stąd też tak dużo jest osób niezdiagnozowanych. Znam osoby, u których ta choroba objawia się tylko depresją, albo zmęczeniem. Inne cierpią na biegunki, RZS, tyją, chudną, mają problemy z cerą, miesiączkami, zajściem w ciąże. Jednym słowem ilu nas, tyle obrazów Hashimoto.
Każda osoba choruje inaczej, nawet w obrębie jednej rodziny. Ja, moja siostra i mama zupełnie inaczej doświadczamy Hashimoto i z innymi objawami żyjemy.

Źródła:                                                                                                                                                                                                                            
[1],[2][3][4][5][6][7][8][9][10][11][12]                                         
Cabot Sandra, Jasinska Margaret, Leczenie Chorób Tarczycy, Mada, 2006       Fasano Alesio, Flaherty Susan, Wolni od glutenu, Wydawnictwo Druga Strona,2016                                                                                                 
Zięba Jerzy, Ukryte Terapie, 
Egida Halina Kostka, 2015

http://poskromic-hashimoto.blog.pl


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza