wtorek, 6 września 2016

Dynia pełna zdrowia

Jest znana od wieków, ale dopiero teraz zaczyna być w pełni doceniana. Wciąż odkrywa przed nami kolejne zalety.

Znali ją starożytni Egipcjanie i Azjaci, a na terenach dzisiejszego Meksyku uprawiano dynie już około 300 lat przed naszą erą, w Peru jeszcze wcześniej. Wiadomo, że polityk rzymski i znany smakosz Lukullus (117–56 r. p.n.e.) podawał na swoich słynących z przepychu ucztach dynię zasmażaną w miodzie. Lekarze greccy, bardzo cenieni za swe umiejętności przez starożytnych Rzymian, ordynowali świeżo utartą dynię, zalaną winem, jako środek przeciwko zaparciom, a dawna medycyna arabska zalecała pić sok z dyni na dobry sen. Mimo tak szerokiego zastosowania na polach nowożytnej Europy dynia pojawiła się dopiero w XVI wieku. Trafiła tu prawdopodobnie z Ameryki Południowej, (choć równie dobrze mogła dotrzeć z Azji), ale mimo swoich zalet, nigdy nie zrobiła oszałamiającej kariery. Z emigrantami europejskimi dotarła do Ameryki Północnej i tu dopiero poznano się na niej, choć nie znaczy to, że ze szczętem zawojowała stoły. Stała się za to symbolem Halloween i bohaterką zawodów w rzucie na odległość, a jedzono ją niejako przy okazji. Obecnie dietetycy – w oparciu o liczne i bardzo korzystne dla warzywa badania naukowe – postulują wprowadzanie dyni do codziennego menu i to nie tylko w sezonie.

Cóż ma w sobie ta dynia? Białko, witaminy A, E i C, błonnik, żelazo, wapń, magnez, fosfor oraz witaminy z grupy B, selen, cynk, miedź i mangan. Jest też dobrym źródłem potasu i kwasu foliowego, którego szczególnie potrzebują kobiety w ciąży.

Zawarty w miąższu karoten doskonale działa na kondycję skóry oraz wzrok. Cynk znajdujący się i w miąższu, i w nasionach wspiera terapię chorób skórnych m.in. trądziku czy opryszczki, działa leczniczo na wrzody żołądka i wspomaga gojenie się ran. Dawniej miąższem z dyni okładano trudno gojące się rany i oparzenia. Dynia ma również, potwierdzone, dobroczynne działanie na układ trawienny i korzystnie wpływa na pracę serca.

Jest zasadotwórcza i niskokaloryczna: 100 g miąższu dostarcza zaledwie 30 kcal, dlatego możemy ją jeść do woli. Miąższ dyni ma jednak dość wysoki indeks glikemiczny (75), dlatego warto go łączyć z produktami o niskim IG, takimi jak bakłażan, ogórek, cukinia (krewniacy dyni), cebula, czosnek, orzechy, pomidory, ryż, por, seler, soja, śliwki, warzywa o zielonych liściach.

Sezon na dynie można uznać za otwarty. Dynia to roślina, której w sezonie jesiennym jest dosłownie do wyboru do koloru! Każda ma inną barwę (pomarańczowa, zielona, żółta, wielobarwna) i każda ma swój specyficzny kształt – podłużny, owalny, okrągły. Do najpopularniejszych gatunków należą: dynia zwyczajna, olbrzymia i piżmowa. Pestki z dyni – są skarbnicą składników odżywczych i witamin, a do tego odchudzają…

Dynia jest źródłem wielu cennych składników odżywczych. Przede wszystkim zawiera takie pierwiastki jak
potas (278mg/100g),
wapń (66mg/100g),
fosfor (43mg/100g),
magnez (14mg/100g)
żelazo (0,8mg/100g).
Występują także śladowe ilości selenu, miedzi, manganu czy cynku.

Oczywiście dynie charakteryzuje wysoka zawartość karotenów – głównie α i β, co jest uzależnione od intensywności barwy miąższu. Im bardziej pomarańczowa barwa dyni, tym większa ilość karotenów.

Warto wspomnieć, że dynia zawiera znikome ilości tłuszczów i białek, nieco więcej jest węglowodanów.
Istotna jest zawartość substancji balastowych, czyli błonnika, który wspomaga trawienie.
Pestki dyni to znakomite źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych i związków z grupy fitosteroli.   

Każdy może jeść dynie w takich ilościach, na jakie ma ochotę i nie muszą nikogo gnębić wyrzuty sumienia, ponieważ w 100 g dyni jest tylko 30 kcal.

Miąższ dyni zawiera całą gamę witamin, zaczynając od witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, czyli A, E i K, przez rozpuszczalne w wodzie, takie jak witamina C czy witaminy z grupy B
A   2  [mg/100g]
B1  0,5  [mg/100g]
B2   0,11  [mg/100g]
B6  0,06  [mg/100g]
C    8  [mg/100g]
E      1,06  [mg/100g]
K    1,1 µg
PP (niacyna) 0,3  [mg/100g]
Oprócz witamin w dyni możemy również znaleźć kwas foliowy i pantotenowy.

Dynia – właściwości zdrowotne
Obecne w dyni substancje balastowe przeciwdziałają zaparciom i obniżają poziom cholesterolu. Spożywanie świeżego soku z dyni działa moczopędnie, dzięki czemu jest stosowany w leczeniu schorzeń nerek.
Duża ilość potasu pomaga regulować gospodarkę wodną organizmu i wspomaga funkcjonowanie nerek.
Spożywanie dyni może obniżyć poziom glukozy we krwi, zapobiegając cukrzycy.
Ponadto obecność witamin C i E oraz cynku i selenu działa wspomagająco na układ immunologiczny.
Pestki dyni są bogate w fitosterole i cynk, a co za tym idzie przypisuje się im funkcję ochronną przed powiększeniem gruczołu prostaty. Nasiona znajdują również zastosowanie w leczeniu stanów zapalnych błony śluzowej i skóry. Jednym słowem dynia to skarbnica zdrowia, dlatego warto korzystać z jej cennych walorów. Warto docenić walory smakowe oraz zdrowotne dyni. Jest to lekkostrawne i niskokaloryczne warzywo, które z powodzeniem możemy użyć do przyrządzenia pysznego obiadu czy deseru oraz zimowych przetworów. Dużym plusem dyni jest to, że można ją dostarczać organizmowi pod każdą postacią: miąższ, pestki. Wykorzystując w pełni dyniowy sezon na pewno wzbogacimy nasz organizm w szereg cennych składników odżywczych, co wyjdzie nam na zdrowie.

Do najsmaczniejszych moim zdaniem należy dynia Hohhaido. Intensywnie pomarańczowa, słodka, wyrazista o miękkiej po upieczeniu skórze, której nie trzeba obierać. Dynia makaronowa, jasna, przypominająca kształtem kabaczka. Nazwę zyskała dzięki strukturze miąższu po upieczeniu, który rozpada się na pasma przypominające wyglądem makaron. Dynia butternut, czyli dynia piżmowa o jasnej, bardzo twardej skórze i intensywnie pomarańczowym miąższu nadaje się do gotowania, pieczenia i smażenia.
Dynia piżmowa wyróżnia się charakterystycznym podłużnym kształtem, dość cienką skórką i przede wszystkim swoim orzechowym, słodkawym smakiem. Jest też bogatym źródłem potasu, witaminy B6 i przeciwutleniaczy.
Dynia piżmowa to prawdziwy rarytas. Zwykle wykorzystywana jest w kuchni azjatyckiej. Jest składnikiem zup, miksów grillowanych lub smażonych warzyw i deserów. Ma słodki orzechowy smak. Ale jest też doskonałym źródłem potasu i witaminy B6., Zatem dynię piżmową powinny jeść osoby o obniżonym nastroju, częstych skurczach mięśni, o skołatanych nerwach, a także te z zaburzeniami rytmu serca.
Dynię piżmową warto jeść w okresie jesiennym, bo ma ona również właściwości wzmacniające odporność organizmu. To także źródło antyoksydantów i przeciwutleniaczy. W związku z tym ma również pozytywny wpływ na stan skóry. Wskazuje się również na właściwości przeciwzapalne tego warzywa. Istotne jest także to, że dynia piżmowa ma bardzo mało tłuszczu, dzięki czemu może być spożywana przez osoby otyłe. Niestety, dynie mają dość wysoki indeks glikemiczny, ale można go obniżyć, dodając do potraw z dyni piżmowej inne warzywa, np. pomidory czy paprykę.

Nasiona dyni, znajdujące się w jej wnętrzu, już od dawnych czasów, były cenione za swe przeciwrobacze i ułatwiające oddawanie moczu.
Pestki te, są bardzo tłuste i to z nich pozyskuje się cenny dla zdrowia i urody, olej.
Olej z pestek dyni obfituje w wielonienasycone i jednonienasycone kwasy tłuszczowe, fitosterole, witaminy i pierwiastki. Jest szczególnie polecany w diecie mężczyzn, z uwagi na wysoką zawartość cynku, który jak się okazuje, wspomaga pracę prostaty i może być skuteczną profilaktyką jej chorób.
Olej z nasion dyni, zawiera

Kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6 są niezbędne naszemu organizmowi do wytwarzania błon komórkowych. Istnieją doniesienia, że ich brak w diecie, może skutkować pojawieniem się chorób degeneracyjnych, a zwłaszcza neurologicznych. Przypuszcza się, że kwasy omega-3 i omega-6, spożywane we właściwych proporcjach, (co też obserwuje się w składzie oleju), zapobiega destrukcji komórek układu nerwowego i jednocześnie stanowi dla nich płaszcz ochronny. Inne doniesienia, sugerują, że niedobór opisywanych kwasów, może ujawniać się w postaci depresji, nadreaktywności, problemów z nauką, skupieniem uwagi, pamięcią i innych zaburzeniach psychicznych.

Witaminy z grupy B, są szczególnie wskazane osobom, mającym problemy z układem nerwowym i niedokrwistościami. Witaminy z grupy B, zawarte w oleju z nasion dyni, to:
  • witamina B1 – odpowiedzialna za metabolizm węglowodanów, bierze udział w wielu reakcjach, przyspiesza gojenie się ran, chroni układ nerwowy i może działać przeciwbólowo
  • witamina B2 – wspomaga siły odpornościowe i wzrok, poprawia stan skóry
  • witamina B6 – bierze udział w przemianach białek, tworzeniu enzymów i hemoglobiny (zapobiega niedokrwistości), chroni i wspomaga układ nerwowy
Witamina E czyli witamina młodości i płodności. W oleju z pestek dyni, znajduje się jej kilkakrotnie więcej niż w pozostałych olejach roślinnych. Witamina E wykazuje aktywność przeciwutleniącą, warunkuje prawidłowy stan skóry, włosów i paznokci, a także wzmacnia naczynia krwionośne i chroni czerwone krwinki przed zniszczeniem. Jest wykorzystywana w leczeniu niepłodności męskiej, chorób serca i mięśni.

Cynk i selen to pierwiastki, które wspomagają siły odpornościowe organizmu. Cynk bierze udział w wielu procesach życiowych, m.in. aktywując enzymy. Warunkuje też właściwą mineralizację kości, funkcjonowanie gruczołów, gojenie ran oraz tworzenie się męskich komórek rozrodczych. Selen z kolei, to antyoksydant, chroniący krwinki, serce i tarczycę. Może odegrać dużą rolę w leczeniu depresji i reumatoidalnego zapalenia stawów, łagodząc jego objawy. Istnieją też opinie, że warunkuje satysfakcjonujące życie seksualne mężczyzn.

Kukurbitacyny są to substancje rozpuszczalne w wodzie, które doskonale przenikają do ciał pasożytów. Wykazują toksyczność wobec ich układu nerwowego, czyli najprościej ujmując – zabijają je. Kukurbitacyny, nie są szkodliwe dla człowieka, co stanowi cenną uwagę. Już od dawnych czasów pestki dyni były wykorzystywane w leczeniu robaczyc: inwazji tasiemcem uzbrojonym i nieuzbrojonym, glistą ludzką oraz tęgoryjcem dwunastnicy.

Kukurbisterol, oprócz podobieństwa do cholesterolu i związanego z tym blokowania jego receptorów w jelitach, ochronnie wpływa na gruczoł sterczowy (prostatę). Zapobiega też stanom zapalnym i przerostowi tego gruczołu.

Olej z nasion dyni docenić powinni przede wszystkim mężczyźni, którzy dbają o swoje zdrowie. Warto zapamiętać, że substancje w oleju, mogą nam pomóc w walce z:
  • chorobami prostaty i pęcherza moczowego (w tym także nowotworowe)
  • chorobami naczyń krwionośnych, zwłaszcza miażdżycą i żylakami
  • pasożytami układu pokarmowego
  • infekcjami układu moczowo-płciowego
  • normalizacji poziomu złego cholesterolu
Olej z nasion dyni stosujemy w gastronomii. Jego ciemna barwa (brązowo-zielonkawa) oraz orzechowo-owocowy smak i zapach, dobrze komponują się z deserami.
Olej może służyć, jako sos do ciast z kremem, serników, bitej śmietany, czy lodów. Nadaje się również do sałatek, zwłaszcza z serem.

www.zdrowiezroslin.pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza