piątek, 22 kwietnia 2016

Celiakia nie jest alergią


Celiakia (choroba trzewna) to trwająca całe życie immunologiczna choroba o podłożu genetycznym, charakteryzująca się nietolerancją glutenu, białka zapasowego zawartego w zbożach (pszenicy, życie, jęczmieniu, owsie*).
Działający toksycznie gluten prowadzi do zaniku kosmków jelita cienkiego, maleńkich wypustek błony śluzowej, które zwiększają jego powierzchnię i są odpowiedzialne za wchłanianie składników odżywczych. W efekcie toksycznego działania glutenu wchłanianie pokarmu jest upośledzone, co prowadzi do wystąpienia różnorodnych objawów klinicznych. Jedyną metodą leczenia celiakii jest stosowanie przez całe życie ścisłej diety bezglutenowej.
Celiakia nie jest alergią, choć często jest z nią mylona.
Do niedawna uważano celiakię za “rzadkie schorzenie małych dzieci, z którego wyrasta się po kilku latach diety”. Nic bardziej błędnego! Mit celiakii jako choroby wieku dziecięcego jest mocno utrwalony, także w środowiskach medycznych. Wciąż spotyka się osoby „wyleczone” z celiakii w dzieciństwie, które w dorosłym życiu zapadają na poważne schorzenia spowodowane nieprzestrzeganiem diety bezglutenowej. Tymczasem badania dowodzą, iż cierpi na nią przynajmniej 1% populacji, także w Polsce. Co więcej, pojawiają się pierwsze doniesienia mówiące o tym, iż częstość występowania celiakii ciągle wzrasta (np. prace badaczy z Finlandii oceniają występowanie choroby trzewnej w tym kraju na ok. 2,5%). Wydaje się, iż jest to związane z coraz większym spożyciem glutenu (m.in. korzystaniem z wysoko glutenowych odmian zbóż i zmianą nawyków żywieniowych) oraz coraz lepszą wykrywalnością choroby.

Choroba może ujawnić się w każdym wieku. Zarówno wkrótce po wprowadzeniu glutenu do diety dziecka, jak również podczas dorastania, ciąży u kobiet, dużego stresu, po silnej infekcji, poważnej operacji itd. Obecnie najczęściej wykrywa się celiakię u osób 30-50-letnich, choć zdarzają się przypadki choroby u osób 80-letnich. Kobiety chorują dwa razy częściej niż mężczyźni.

Celiakia jest najpoważniejszą nietolerancją pokarmową człowieka. Jak już wspomniano badania nad jej występowaniem szacują częstość zachorowań jako przynajmniej 1:100 osób. Niestety, w Polsce wykrywa się jedynie niewielki odsetek wszystkich przypadków. Szacujemy, że jest to około 5%. Zatem choruje około 380 000 osób, z czego ogromna większość, bo aż około 360 000 osób nie jest świadomych choroby.
Gluten jest czynnikiem toksycznym w celiakii, alergii (szczególnie na pszenicę), ale także w niedawno opisanej przez naukowców i lekarzy nadwrażliwości (tzw. gluten sensitivity). Tutaj piszemy więcej o tej szczególnej formie nietolerancji glutenu, która może dotyczyć nawet 6% populacji. Piszemy o tym także w trzecim numerze czasopisma “Bez glutenu” (czasopismo otrzymują regularnie bezpłatnie członkowie Stowarzyszenia).
* Obecnie trwają dyskusje, co do konieczności wyeliminowania owsa (czystego!) z diety bezglutenowej. Uważa się, że białko zawarte w owsie (awenina) nie powoduje reakcji immunologicznej typowej dla celiakii w stopniu takim jak pszenica, żyto czy jęczmień. W niektórych krajach dopuszcza się niewielkie spożycie specjalnego certyfikowanego bezglutenowego owsa z czystych upraw, jest on także dostępny już w Polsce. Należy jednak pamiętać o pewnych ograniczeniach w jego spożyciu
Diagnoza i leczenie
W przypadku podejrzenia u siebie bądź u swojego dziecka celiakii należy podjąć następujące kroki:
Przede wszystkim należy porozmawiać z lekarzem pierwszego kontaktu (bądź pediatrą) i omówić wszystkie niepokojące objawy. Niestety, polscy lekarze wciąż dość często bagatelizują chorobę, szczególnie w przypadku osób dorosłych, zapominając o rzeczywistej skali jej występowania (1 osoba na 100) i o tym, iż celiakia znacznie częściej występuje w formie ubogoobjawowej, bez charakterystycznych objawów zespołu złego wchłaniania.
Lekarz powinien skierować chorego do gastroenterologa (w przypadku dziecka do gastroenterologa dziecięcego). Należy pamiętać, aby bez konsultacji z lekarzem gastroenterologiem i bez dalszych badań nie przechodzić na dietę bezglutenową, gdyż może to uniemożliwić prawidłową diagnozę.
Następnym etapem jest wykonanie zleconych przez gastroenterologa badań serologicznych z krwiZwykle oznacza się stężenie dwóch z trzech dostępnych przeciwciał:
·         przeciwko endomysium mięśni gładkich (EmA)
·         przeciwko transglutaminazie tkankowej (tTG)
·         przeciwko deamidowanej gliadynie (potocznie: „nowej gliadynie” DGP lub GAF)
Wynik inajnowszych badań wykazują szczególnie wysoką wartość diagnostyczną dwóch ostatnich przeciwciał.
Niegdyś badano przeciwciała antygliadynowe (AGA) i antyretikulinowe (ARA), jednak ich wartość diagnostyczna nie jest zbyt wysoka i obecnie nie zaleca się ich w diagnozowaniu celiakii.
Obecność przeciwciał AGA we krwi może jednak sugerować nadwrażliwość na gluten (niezwiązaną ani z celiakią ani z alergią).
Nie ma potrzeby oznaczania wszystkich przeciwciał. Należy jednak pamiętać, iż w trakcie diagnostyki należy pobrać krew na badanie oceniające całkowity poziom IgA.  Zdarzyć się bowiem może, że w przypadku braku Iga badanie może dać wyniki fałszywy. W przypadku niedoboru IgA ocenia się wtedy przeciwciała w klasie IgG. Można także od razu zbadać przeciwciała w obu klasach (IgA i IgG).
Jeżeli chcemy przyspieszyć proces diagnozy badanie przeciwciał możemy wykonać we własnym zakresie w większych laboratoriach. Ich lista jest dostępna tutaj.
Wymienione wyżej przeciwciała są specyficzne dla celiakii i ich obecność we krwi prawie jednoznacznie potwierdza chorobę. Należy jednak podkreślić, że ich brak nie wyklucza celiakii, zwłaszcza u osób dorosłych i u bardzo małych dzieci, gdyż część chorych nie wytwarza w ogóle przeciwciał, co więcej – obecność przeciwciał w surowicy krwi nie zawsze oznacza zmiany w jelicie cienkim upoważniające do rozpoznania choroby. Dlatego do pełnego rozpoznania konieczne jest wykonanie biopsji jelita cienkiego.

Biopsja jelita cienkiego jest kluczowym etapem w diagnostyce celiakii. Wykonuje się ją endoskopowo podczas gastroskopii. Pacjent połyka miękką sondę z małą kamerą na końcu, dzięki której lekarz zagląda do wnętrza jelita i pobiera jego maleńkie fragmenty do badania (przynajmniej 4). Zabieg nie jest bolesny, choć nie należy do przyjemnych. U małych dzieci przeprowadza się go w znieczuleniu ogólnym. W pobranych wycinkach ocenia się stopień zaniku kosmków w tzw. skali Marsha (od I do IV).
Zanik struktury kosmków jelitowych, obecność przynajmniej jednego z badanych przeciwciał we krwi oraz poprawa samopoczucia po wprowadzeniu diety bezglutenowej to wystarczające warunki do rozpoznania choroby trzewnej.
Leczenie – należy przejść na ścisłą dietę bezglutenową, na stałe. Poprawa samopoczucia chorego po wprowadzeniu diety jest ostatecznym potwierdzeniem trafnej diagnozy (pełna regeneracja kosmków jelitowych trwa zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy, a nawet kilku lat u osób dorosłych i jest sprawą indywidualną).
Warto dodać, że w przypadku silnego zaniku kosmków czasowo wprowadza się również dietę bezlaktozową (wyklucza się produkty mleczne). Brak kosmków oznacza bowiem brak możliwości trawienia laktozy i wielu chorych może nie odczuwać poprawy na diecie bezglutenowej jeśli nie wykluczą dodatkowo produktów mlecznych.
Testy genetyczne
Testy genetyczne w celiakii
Badania naukowe wykazały, że w rozwoju choroby trzewnej największy udział mają allele II klasy układu HLA kodujące antygeny HLA-DQ2 lub HLA-DQ8.  Jeśli u pacjenta nie są obecne te antygeny wówczas można wykluczyć praktycznie ryzyko celiakii. Z kolei obecność tych antygenów  stwierdza się u 96% pacjentów chorych na celiakię. Antygeny te są odpowiedzialne za wywołanie  nadmiernej odpowiedzi immunologicznej na gliadynę (rozpuszczalną w wodzie frakcję glutenu). Skutkiem takiego działania jest stan zapalny i uszkodzenia śluzówki jelita. U 90% pacjentów chorych na celiakię obecny jest haplotyp DQ2.  Jego obecność wykazuje bardzo silny związek z chorobą trzewną.  U 6% chorych na celiakię obecny jest haplotyp DQ8. Jego obecność wskazuje silny związek z celiakią.
Jeśli u pacjenta wykryty zostanie jeden z dwóch powyższych alleli oznacza to, że jest on nosicielem genu, który predysponuje do rozwoju celiakii.
Należy pamiętać jednak, że aż u 30% osób zdrowych haplotyp odpowiedzialny za wystąpienie celiakii jest również obecny.
Podsumowując – brak HLA DQ2 DQ8 prawdopodobnie wyklucza istnienie celiakii i możliwość zachorowania na nią w przyszłości. Natomiast dodatni wynik badania nie stwierdza jednoznacznie, że jest się chorym na celiakię, a jedynie, ze ma się genetyczną predyspozycję do jej wystąpienia (oczywiście może to również oznaczać, że jest się chorym na celiakię, co wymaga dalszej diagnostyki – przeciwciał i biopsji jelita cienkiego).
Wskazania do wykonania badania genetycznego
Tego typu test jest polecany, jako pierwszy etap testów mających na celu wkluczenie choroby trzewnej u osób będących w grupie podwyższonego ryzyka:
·         krewni I-go stopnia osób chorych na celiakię
·         pacjenci z cukrzycą insulinozależną (I-go typu)
·         pacjenci z zespołem Downa, Turnera i innymi schorzeniami genetycznymi często współwystępującymi z celiakią
Prowokacja
Od wielu lat nie praktykuje się już rutynowego przeprowadzania uciążliwej dla pacjentów prowokacji glutenem i wykonywania kolejnych biopsji w celu potwierdzania celiakii. Taka sytuacja ma miejsce tylko w przypadku wątpliwości, co do diagnozy.

Bardzo ważne – dużym błędem jest przechodzenie na dietę bezglutenową “na próbę”, bez wykonania dokładnych badań w kierunku celiakii. Błędem jest także wykonywanie diagnostyki podczas stosowania przez pacjenta diety bezglutenowej.
Źródłohttp://www.celiakia.pl/celiakia/

www.zdrowiezroslin.pl

4 komentarze:

  1. Testy naprawdę warto wykonać by móc na ich podstawie dobrać odpowiednią dietę. Czasem wystarczy wykluczyć tylko parę produktów z diety by nie odczuwać objawów choroby :) Ja robiłam takie badania tutaj: euroimmundna.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby dlaczego "dużym błędem jest przechodzenie na dietę bezglutenową na próbę"? Rozumiem, że tylko "na próbę" jest tu błędem, bo należy bezwzględnie zrezygnować z pszenicy. Gluten nie zabija nieceliaków, ale prowadzi do gorszej jakości życia i problemów różnej maści. Jest wiele poważnych publikacji na ten temat. Jeśli ktoś nie jest w stanie rzucić bułeczek i kluseczków to chociaż niech ograniczy ich spożywanie na rzecz warzyw.

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście chciałbym zadać pytanie. Czy badania alergiczne z krwi pozwolą wykazać nietolerancję na gluten? Chętnie upewniłbym się co do tego i zastanawiam się czy jest forma potwierdzenia takiej nietolerancji za pomocą testów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki wielkie za ten wpis! Opisałeś to zagadnienie tak, jak należy: jasno i klarownie. Niestety wiele osób owija w bawełnę, przez co ich teksty nie są wiarygodne. Najgorsze jest to, że wielu ludzi potem wierzy w te głupoty. Na szczęście Ty taki nie jesteś i opisujesz tylko i wyłącznie prawdę. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki :)

    website

    OdpowiedzUsuń