niedziela, 11 czerwca 2017

Dieta wysokotłuszczowa oficjalnie zalecana w leczeniu cukrzycy i innych chorób

Szwecja jest pierwszym krajem, który – wobec ciągle rozwijającej się nauki o żywieniu – postanowił zmodyfikować oficjalne zalecenia żywieniowe, miedzy innymi w leczeniu cukrzycy typu 2, otyłości, i dislipidemii (wysoki cholesterol).

Niezależna szwedzka rada specjalistów należąca do Swedish Council on Health Technology Assessment, po dokonaniu trwającej dwa lata analizy wyników 16 000 badań, opublikowanych w ciągu ostatnich 4 lat, oficjalnie odrzuciła promowany przez wiele lat wysokowęglowodanowy system odżywiania, wskazując istotne korzyści ze stosowania diety wysokotłuszczowej, opartej na tłuszczach nasyconych (zwierzęcych).
Szwedzi wprowadzają rewolucję „na talerzu”
Obowiązujące od lat zalecenia żywieniowe dla większości krajów opierają się na niskotłuszczowym modelu żywienia. Minimalizacja tłuszczy w diecie, dążenie do całkowitej eliminacji tych pochodzenia zwierzęcego i propagowanie spożywania węglowodanów w każdym posiłku wciąż należą do powszechnych praktyk dietetycznych.
Czy fakt, iż nie zawsze przynoszą one zamierzone cele dietetyczne i poprawę stanu zdrowia, nie powinien być sygnałem do modyfikacji tych zaleceń? Czy oficjalnie obowiązujące zalecenia żywieniowe są aktualne ze stanem dzisiejszej wiedzy z zakresu żywienia człowieka?
Tłuszcz leczy cukrzycę, otyłość, wysokie ciśnienie, i cholesterol
Członkowie rady uzasadniają swoją decyzję wspomnianymi publikacjami naukowymi, które pokazują, iż taki system żywieniowy jest bardziej korzystny dla zdrowia. Powołują się między innymi na fakt, iż dieta niskowęglowodanowa wywołuje znaczącą poprawę profilu lipidowego, co przejawia się przez zwiększenie stężenia HDL bez niekorzystnych zmian koncentracji LDL w surowicy.
Co więcej, wskazują oni na niewątpliwe korzyści stosowania diety bardzo niskowęglowodanowej w takich jednostkach chorobowych jak otyłość czy cukrzyca, wskazując na znaczącą poprawę glikemii i tolerancji glukozy na tej diecie. Okazuje się również, iż dieta wysokotłuszczowa jest efektywniejsza w procesie odchudzania oraz nie ma związku z większym ryzykiem chorób serca.
Członkowie rady podkreślają również, iż większość publikacji, które krytykuje diety wysokotłuszczowe i wskazuje, iż ich długoterminowe stosowanie jest niekorzystne, opiera się bardziej na spekulacjach i danych statystycznych, niż faktycznych wnioskach. Nie można takich założeń przyjąć za pewnik.
Warto zaznaczyć, iż taka instytucja jak Swedish Council on Health Technology Assessment nie może być sponsorowana, a jej opinia jest niezależna i uzasadniona wieloma argumentami pochodzącymi ze źródeł badawczych. Jest ona uważana za jedną z czterech najważniejszych agencji rządowych na świecie.
W składzie komisji pracującej nad najnowszym raportem dotyczącym zaleceń żywieniowych znajdowało się dziesięciu lekarzy, z których z pewnością nie każdy był zwolennikiem całkowitej zmiany powtarzanych przez lata schematów.
Fakt, iż rezultatem ich dwuletniej pracy jest jednogłośna opinia o konieczności przeorganizowania dotychczasowego trybu żywienia populacji szwedzkiej mówi sam za siebie – każdy z członków komisji, po analizie aktualnej wiedzy z zakresu żywienia musiał przekonać się o zasadności takiego postępowania.
Jedz tłuszcz na zdrowie!
Dieta o niskiej zawartości węglowodanów (LCHF, ang. low carb high fat) była krytykowana przez środowiska medyczne i dietetyczne. Epidemię miażdżycy, otyłości i innych chorób cywilizacyjnych zrzucono na karb wysokiego spożycia tłuszczu, szczególnie jego frakcji nasyconej, czyli ze źródeł zwierzęcych.
Fakt, iż wkroczenie ery produktów „light” i eliminacji tłuszczu ze wszystkich możliwych źródeł nie cofnął, a nawet spowodował dalszy postęp tej epidemii przez wiele lat został niezauważony.
Jedz tłuszcz, spalaj tłuszcz
Zalecenia od wielu lat pozostały niezmienne, a osoby zmagające się z takimi problemami jak otyłość i cukrzyca przekonywani do regularnego spożywania węglowodanów i unikania, a najlepiej całkowitej eliminacji tłuszczów. Utwierdza się ich w przekonaniu, że dieta niskokaloryczna i niskotłuszczowa są jedynym sposobem ich leczenia.
Fakt, iż większość z nich wykazuje zaburzenia metaboliczne w kwestii tolerancji glukozy i że spożywanie węglowodanów nie pomaga im w leczeniu tej nieprawidłowości często jest pomijany. Podobnie, zapomina się o tym, iż posiłek o dużej zawartości tłuszczu nie powoduje nagłego wzrostu poziomu insuliny, pozwala dłużej odczuwać sytość i lepiej kontrolować glikemię, nie ma wpływu na poziom cholesterolu i przyspiesza utratę masy ciała.
Szwedzi na bieżąco z aktualnymi zaleceniami
Warto zaznaczyć, iż wielu Szwedów jest świadomych powyższych korzyści wynikających z prowadzenia wysokotłuszczowego modelu żywienia. Być może dlatego tylko 14% tamtejszej populacji cierpi na otyłość, a cała reszta utrzymuje odpowiednią masę ciała?
Niestety, nie wszystkie kraje są tak otwarte na zmiany zaleceń. Wiąże się to również w pewnym stopniu z aktualnym stanem gospodarki – intensywna uprawa pszenicy, soi i kukurydzy oraz zyski związane z obrotem produktów spożywczych z nich powstałych kłócą się z niskowęglowodanowym systemem żywienia – popyt na taką żywność znacznie by wtedy zmalał.
Dieta wysokotłuszczowa to nie moda
Dieta wysokotłuszczowa nie jest bynajmniej wymysłem ostatnich lat. Już w 1920 roku znalazła ona zastosowanie w leczeniu padaczki lekoopornej. Mimo jej skuteczności, nie została zaakceptowana jako korzystna dla ogółu społeczeństwa.
Przywrócona do łask w 2000 roku za sprawą dr Atkinsa stopniowo zyskuje coraz większe grono zwolenników, wciąż jednak nie cieszy się popularnością na szeroką skalę i krytykowana jest przez większość krajowych ekspertów do spraw odżywiania populacji.
Czy rewolucja wywołana przez Swedish Council on Health Technology Assessment zapoczątkuje zmiany w innych krajach? Z pewnością upłynie jeszcze trochę czasu, zanim reszta świata podąży za Szwecją – miejmy jednak nadzieję, iż zmiany przez nich wprowadzone okażą się skuteczne w leczeniu epidemii otyłości i cukrzycy a reszta świata podąży za tym przykładem.
Co jeść w diecie nisko węglowodanowej i wysokotłuszczowej?
Jest kilka modeli diety nieskowęglowodanowej, od diet zawierających około 100g węglowodanów, aż po diety ketogeniczne, ograniczające tak zwane ‘węgle’ od 20-30g dziennie.
Podstawowa kwestia to jedzenie tłuszczy zwierzęcych (nasyconych) nieprzetworzonych: masło, tłusta śmietana, boczek, tłuste ryby, kurczak ze skórką, oraz roślinnych: oliwa z oliwek, awokado do tego warzywa (ilość zależna od tego jaką ilość węglowodanów panujemy spożyć), ale nie te korzeniowe.
Rezygnujemy z chleba, ziemniaków, ryżu, lub spożywamy je w bardzo niewielkich ilościach.
Posiłki należy przygotowywać w domu, fastfoody, frytki, hamburgery, skrzydełka w panierce – wszystko nie jest elementem właściwie przeprowadzonej diety niskowęglowodanowej.
Tłuszcz który nam szkodzi to tłuszcz trans – przetworzony tłuszcz wykorzystywany przemysłowo.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza