środa, 25 stycznia 2017

Połowa całej tej literatury jest fałszywa

Dopóki lekarz, naukowiec lub inny ekspert bezkrytycznie powiela narzuconą mu odgórnie informację, jest uważany za wartościowego przedstawiciela mainstreamu godnego reprezentowania „naukowych prawd”. Kiedy ktoś o tym samym profilu zaczyna kwestionować wadliwą metodologię, błędy analityczne lub wytykać zwykły konflikt interesów, z miejsca staje się wyrzutkiem, szarlatanem, oszustem lub zwyczajnie szaleńcem.

A co w przypadku, w którym autorytet nie pozwala na tak szybkie i wygodne zaszufladkowanie i zamiecenie pod dywan takiego „naukowego buntu”? A co jeśli to nie jest bunt, a wyzierająca na światło dzienne prawda?
Połowa całej tej literatury jest fałszywa
"W ciągu kilku ostatnich lat coraz większa liczba naukowców decyduje się podzielić prawdą, która dla wielu jest trudna do przełknięcia. Jedną z takich osób jest Dr Richard Horton, obecny redaktor naczelny The Lancet – jednego z najbardziej szanowanych żurnali medycznych na świecie. Dr Horton opublikował w ostatnim czasie oświadczenie, w którym deklaruje, iż duża część publikowanych badań jest w najlepszym przypadku nierzetelna, jeśli nie całkowicie fałszywa.
“Ta sprawa przeciwko nauce jest dosyć oczywista: duża część literatury naukowej, przypuszczam, że połowa, może najzwyczajniej w świecie być nieprawdziwa. Nadszarpnięta badaniami opartymi na zbyt małej próbie z mizernymi wynikami, niemającymi podstaw analizami wyjaśniającymi, jawnym konfliktem interesów a także z obsesją gonienia za modnymi trendami o małej wartości – nauka uczyniła zwrot ku ciemności.
Jest to bardzo niepokojące, biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie te badania (sponsorowane przez przemysł) są wykorzystywane do tworzenia leków / szczepionek mających rzekomo na celu pomóc ludziom, szkolenia personelu medycznego, edukowania studentów medycyny itd. Często podchodzi się lekceważąco do świetnych prac ekspertów i badaczy z różnych instytucji na świecie tylko dlatego, że nie są recenzowane (peer-reviewed) i nie pojawiły się w „wiarygodnym” żurnalu medycznym, ale jak widać to „recenzowanie” nie wiele już obecnie znaczy. A „wiarygodne” żurnale medyczne ciągle tracą estymę w oczach ekspertów i swych własnych pracowników, jak rzeczony Dr Horton.
W pewnym sensie zdecydował sam siebie wywołać do tablicy, twierdząc, że redaktorzy żurnali niejako pomagają w popełnianiu przestępstwa umacniając te najgorsze zachowania, że skala złych badań jest alarmująca, że dane są modyfikowane tak, aby pasowały do wybranej teorii. Zauważa on, iż ważne fakty są często odrzucane i nie wiele się robi by naprawić te złe praktyki. Co gorsza, większość tego, co jest praktykowane można uznać co najmniej za wykroczenia.
Marcia Angell, lekarz i wieloletnia redaktor naczelna New England Medical Journal (NEMJ), kolejnego uznawanego za jeden z najbardziej prestiżowych żurnali, bardzo otwarcie wypowiada się w tych kwestiach:
„Po prostu nie jest już możliwe, by wierzyć w większość publikowanych badań klinicznych, lub by polegać na osądach cieszących się zaufaniem lekarzy czy autorytatywnych medycznych wytycznych. Ze smutkiem wypowiadam ten wniosek, do którego doszłam bardzo powoli i z wielkim oporem podczas przeszło dwóch dekad mojej pracy jako redaktor New England Journal of Medicine.”
Źródło: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2964337/
Istnieje wiele poważnego materiału dowodowego, który potwierdza powyższe stwierdzenia. M.in. dokumenty do których dotarła dr Lucija Tomljenovic (z grupy badawczej Neural Dynamics z wydziału Ophtalmology and Visual Sciences Uniwersytetu British Columbia), które ujawniają, iż producenci szczepionek, firmy farmaceutyczne i osoby uchodzące za autorytety w dziedzinie zdrowia byli świadomi rozmaitych zagrożeń wiązanych ze szczepieniami i ukrywali je przed opinią publiczną. Jest to naukowe oszustwo, a jego wysoki stopień zawikłania świadczy o tym, że proceder jest kontynuowany po dzień dzisiejszy.
Źródło: http://nsnbc.me/wp-content/uploads/2013/05/BSEM-2011.pdf
Jest to zaledwie jeden z wielu przykładów, i nawiązuje do kwestii, do której odnosił się także Dr Horton – pomijania danych. Zachęcam do zgłębiania tego tematu na własną rękę. Niniejszy artykuł niech będzie zachętą do zastanowienia się nad czymś, co nie często jest brane pod uwagę w kontekście badań medycznych, i wynikających z nich produktów i teorii, które się nam sprzedaje.
„Zawody medyczne są kupowane przez przemysł medyczny, nie tylko w kwestiach praktyki medycznej, ale także nauczania i badań. Instytucje akademickie tego kraju godzą się na to, by stawać się płatnymi agentami przemysłu farmaceutycznego. Uważam to za niegodne.” Arnold seymour Relman (1923 – 2014), Profesor Medycyny Uniwersytetu Harvard i były redaktor naczelny New England Medical Journal
Doprawdy, w ciekawych czasach żyjemy. W dziejach ludzkiej historii nasza planeta doświadczyła wielu odkryć zmieniających uznane paradygmaty, za każdym razem takie odkrycie napotykało stanowczy opór. Jednym z przykładów jest odkrycie, że ziemia nie jest płaska. Dziś, obserwujemy ten rodzaj zmian następujących w myśleniu, w wielu dziedzinach jednocześnie. Może się to wydawać przytłaczające dla tych, którzy zauważają co się dzieje, szczególnie dlatego, że wiele z nowych idei stoi w sprzeczności z obecnym systemem przekonań. Zawsze będzie opór wobec nowych informacji, które nie pasują do obecnych uwarunkowań, nie ważne jak są rozsądne i podparte faktami.


www.zdrowiezroslin.pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza