wtorek, 17 lipca 2018

7 zakazanych leków na raka

7 zakazanych leków na raka. Ukrywają je nawet przed twoim lekarzem.
Rak: jedna z najgroźniejszych diagnoz we współczesnej medycynie, i niestety, jedna z najbardziej powszechnych. Każdego dnia zbyt wiele osób słyszy słowa: „Masz raka”. Dobra wiadomość jest taka, że większość z nich go przezywa.
W rzeczywistości tylko w Ameryce jest 10 mln osób które przeżyły raka. Choć rak nadal przedwcześnie kończy życie, wskaźnik zgonów w wyniku pewnych waznych nowotworów spada. Dzieki lepszemu i szybszemu wykrywaniu, jak również zakresowi terapii konwencjonalnych i alternatywnych, rak jest chorobą uleczalną.
Mimo że nauka ciągle poprawia leki chemoterapeutyczne i technologię naświetlań, wskaźnik sukcesu tych terapii mógłby być lepszy. Na szczęście istnieją delikatniejsze a nawet bardziej skuteczne sposoby radzenia sobie z rakiem. Na kolejnych stronach znajdziesz rezultaty najnowszych badań w walce z rakiem.
Cudowna laktoferyna
Jesteśmy na skraju ważnego przełomu medycznego w laktoferynie. Ponieważ jest to wyjątkowy ekstrakt, większość tego co uważamy za najlepszą medycynę, np. naświetlanie, antybiotyki i chemoterapia mogą w końcu wydawać się tak prymitywne jak upuszczanie krwi. Jeśli laktoferyna okaże się być tak mocna jak obiecuje, nie będzie nas już straszyć wiele śmiertelnych chorób.
Skąd pochodzi laktoferyna i jak działa?
Od momentu urodzenia się, laktoferyna – wiążące żelazo białko znajdujące się w mleku matki (colostrum) – było twoja pierwszą tarczą przed infekcją i chorobą oraz głównym źródłem chemikaliów układu immunologicznego. Głównym zadaniem tego układu jest sprawdzanie organizmu, narządu po narządzie, tkanki po tkance, komórki po komórce, by upewnić się, że są tam jedynie komórki które maja tam być. Kiedy zdrowy układ immunologiczny wykryje obcą substancję – wirus albo komórkę rakową – natychmiast walczy by ją usunąć.
Badacze odkryli znaczenie laktoferyny dla układu odpornościowego badając inne tajemnicze zjawisko biologiczne – ciążę.
Co jest tak tajemniczego w ciąży?
Do niedawna badaczy nurtowało to, że organizm kobiety zwykle nie odrzuca zarodka, który naturalnie zawiera obce antygeny ojca. Ale zagadka zaczyna się rozwiązywać: nauka odkryła, że tuż po poczęciu, funkcjonowanie systemu odpornościowego kobiety zostaje obniżone. To dlatego jej organizm nie odrzuca zarodka jako ciała „obcego”. (Dlatego kobiety ciężarne nie powinny przyjmować laktoferyny.)
Ale zaraz po urodzeniu jej organizm wytwarza colostrum, pierwsze mleko, które przywraca jej system odpornościowy i daje dziecku potężne chemikalia odpornościowe. Laktoferyna w pierwszym mleku jest główną substancja chemiczną w układzie odpornościowym.
Badania wykazały, że pierwsze mleko matki jest jedynym źródłem, z którego dziecko może czerpać te ważne substancje odpornościowe. Syntetyczne formuły nie mogą oferować tej samej wartości odżywczej, immunologicznej ani fizjologicznej, pomimo wysiłków produkcji formuł naśladujących mleko matki tak blisko jak możliwe.
Jak ważne są te czynniki odpornościowe?
Naukowcy jeszcze nie ustalili wszystkich długoterminowych skutków karmienia formułą, ale badania wykazały, że tak w rozwiniętych jak i  nierozwiniętych krajach, niemowlęta nie karmione piersią maja wyższy wskaźnik infekcji dziecięcych, i skłaniają się ku większej liczbie występowania anemii – niedoboru żelaza. Badania pokazują także, że osoby z niedoborem laktoferyny wcześnie w życiu chorują na infekcje, które większość ludzi rutynowo zwalcza.
Ale laktoferyna daje unikalną korzyść dla ludzi w każdym wieku. Jako dorosłego,, twój organizm nadal produkuje tę odpornościową substancję chemiczną. Znajduje się we łzach, pocie, ściankach przewodu pokarmowego, błonach śluzowych nosa, uszu, gardła i przewodu moczowego, w każdym miejscu które jest szczególnie podatne na infekcje.
Znajduje się także w pewnych białych komórkach krwi, które otaczają i zabijają bakterie i wirusy. Wiemy na przykład, że systemowej infekcji bakteryjnej towarzyszy gwałtowny wzrost poziomu laktioferyny. Zawsze kiedy przetniesz sobie skórę, na to miejsce napływają białe krwinki, gdzie uwalniają granulki zawierające laktoferynę. Ona wiąże się z żelazem, co natychmiast zatrzymuje rozrost bakterii.
Laktoferyna działa również jako przeciwutleniacz, i jak każdy przeciwutleniacz działa by zapobiec niszczenie komórek w organizmie przez wolne rodniki.
Rozwikłanie tajemnicy uzdrawiającej laktoferyny
Laktoferyna ma co najmniej 2 konkretne funkcje wzmacniania odporności:
§  Wiąże się z żelazem we krwi, trzymając je z daleka od komórek rakowych, bakterii, wirusów i innych patogenów wymagających do wzrostu żelaza. Białko laktoferyna potrafi izolować i uwalniać żelazo kiedy potrzebne, w kontrolowanych warunkach. Ta właściwość pomaga zapobiegać szkodliwym reakcjom utleniającym, czyniąc laktoferynę potężnym przeciwutleniaczem.
§  Uruchamia bardzo konkretne szczepy DNA, które włączają geny inicjujące reakcje odpornościową. Jest to tak rzadkie i zaskakujące działanie, że nie ma żadnego innego takiego samego rodzaju białka. Laktoferyna jest klasą sama w sobie.
Laktoferyna zawiera również przeciwciała na szeroki wachlarz patogenów bakteryjnych, grzybiczych, wirusowych i pierwotniaków. W efekcie białko laktoferyna wpycha powstające komórki rakowe czy bakterie do kąta… zagładza je i wysyła sygnał do białych krwinek, który mówi: „Tutaj, chodźcie i zróbcie z nimi porządek!”
Najnowocześniejsze techniki w biologii komórkowej i molekularnej ostatnio umożliwiły nam wyodrębnić laktoferynę z „pierwszego pokarmu życia”. Komercyjnie dostępne preparaty sa w formie, w której pokarm nie został zmieniony chemicznie.
Szeroko stosowana jako wsparcie dla odzyskania zdrowia z nowotworów złośliwych u zwierząt
Liczne badania na szczurach i przypadków pacjentów wykazały korzyści laktoferyny w pomaganiu zwalczac wiele rodzajów nowotworów złośliwych. [1,2]
Wielu holistycznych lekarzy korzysta z niej i osiąga wspaniałe wyniki mieszając je z innymi wzmacniającymi naturalnymi terapiami zwalczającymi guzy. W jednym przypadku u pacjenta z białaczką (nazwaną najgorszym przypadkiem jaki widziano w Klinice Mayo w ciągu 20 lat) odwrócono jego sytuacje przy pomocy laktoferyny. Wzrosła liczba białych krwinek i problemy zniknęły. Ten pozornie „beznadziejny” przypadek przekształcono w niezwykłe wyleczenie.
Inne historie przypadków pokazują, ze negatywne skutki konwencjonalnej terapii np. chemoterapii i naświetlań zmniejszaja się drastycznie albo odchodzą przy stosowaniu laktoferyny. (Ilości laktoferyny stosowane w tych przypadkach wynosza 500-1.000 mg dziennie.) I znowu powinno się zauważyć, że laktoferyna wydaje się być całkowicie bezpieczna, nawet w dużych dawkach.
Do czego jeszcze można jej używać?
Inne badania kliniczne i przypadków wykazały, że laktoferyna…
§  Zawiera cząsteczki przeciwzapalne, co oznacza, że może pomóc w przypadku bólu i osłabienia z powodu zapalenia stawów. [3]
§  Odgrywa rolę w zmniejszeniu występowalności zaburzeń wzroku [4]
§  Działa jako skuteczny czynnik przeciwustrojowy w przypadku Candida albicans [5]
§  Wykazuje właściwości przeciwwirusowe potrzebne w zmniejszaniu podatności na wirusy, w tym opryszczka (herpes) i HIV [6]
Jeśli zastanawiasz się jak bezpieczna jest laktoferyna, pamiętaj iż jest nietoksyczna i dobrze tolerowana przez karmione piersią niemowlęta.
Czy powinno się ją stosować profilaktycznie?
Istnieje wiele zagrożeń, które wyczerpują system odpornościowy np. toksyny środowiskowe, stresory emocjonalne i fizyczne, oraz problemy genetyczne. Ale przyjmując 100 mg dziennie laktoferyny na noc może wzmocnić ten system, żeby można było w pełni korzystać z naturalnej obrony na świecie pełnym potencjalnych zagrożeń dla zdrowia. W przypadku raka, bez obaw można przyjmować do 1.500 mg dziennie, i bez skutków ubocznych. I odwrotnie do penicyliny czy innych leków syntetycznych, organizm nie stanie się odporny na skutki laktoferyny, bo jest to coś co organizm zna i wie jak sobie z nią radzić.
Skoro laktopferyna jest substancja naturalną, duże firmy farmaceutyczne nie mogą jej opatentować i zarobić miliony. Ale jest dostępna u ograniczonej liczby dostawców w USA, i nie powinno się jej pomijać jako potężne narzędzie w walce z poważnymi chorobami. Wspaniała prawda jest taka, że organizm może zadbać o siebie… kiedy da mu się szansę. Laktoferyna może dać mu te szansę, jednocześnie dając potężnego uzdrawiającego kopa systemowi odpornościowemu.
Jeśli dotknęła cię poważna choroba, powinieneś współpracować z lekarzem nad całkowitym programem leczenia. Info o tym gdzie kupić laktoferyn na końcu tego raportu.
Badanie serca wykrywające raka
Prawdopodobnie czytałeś o „nowym” badaniu krwi na C-reaktywne białko (CRP), które może przewidzieć ryzyko choroby serca. Stosowanie CRP jako markera w problemach sercowo-naczyniowych może być stosunkowo nowe, ale naukowcy znali znaczenie CRP we wskazywaniu obecności zapalenia przez ponad 60 lat.
Teraz badanie pokazuje, że badanie CRP może także być dobrą wskazówką ryzyka bardzo powszechnego typu raka, i jest to rak, który wykryty wcześnie jest uleczalny.
Ważna „podpowiedź” w walce z rakiem
Białko C-reaktywne produkuje wątroba w reakcji na zapalenie. Z biegiem lat badacze znaleźli wysokie poziomy CRP wiążące się z różnymi przewlekłymi problemami zdrowotnymi, łącznie z udarem i cukrzycą.
Zespół badaczy w Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health, poinformował o badaniu opartym na populacji by dowiedziec się czy istnieje związek między podniesionym poziomem CRP i rakiem odbytnicy. Naukowcy wykorzystali dane zebrane w badaniu zatytułowanym CLUE II (nazwanym w kampanii „Podpowiedz nam o raku i chorobie serca”), przeprowadzonym w Maryland. Dane o niemal 23.000 osób dorosłych obejmowały badanie krwi i ankiety o zdrowiu. Dodatkowe dane gromadzono przez ponad 10 lat.
Zespół z Hopkinsa zidentyfikował 172 przypadki raka jelita grubego, i porównał z danymi z tych przypadków z 342 osobami nie  mającymi raka, i dopasowali chorych wg wieku, płci i rasy.
Badania wykazały, że poziomy CRP były prawie takie same w grupie z rakiem odbytnicy i drugiej grupie. Ale badacze ustalili, że poziomy CRP były znacznie wyższe wśród tych z rakiem jelita grubego. Ogólnie, najwyższe poziomy CRP wskazywały na podwojone ryzyko zachorowania na raka odbytnicy i 2.5 x większe ryzyko raka jelita grubego, w porównaniu z osobami o najniższych poziomach CRP.
W ostatnim numerze Journal of the American Medical Association, dr Thomas P. Erlinger (czołowy autor badania) zauważył, że podniesione CRP wyraźnie wiązało się z rakiem odbytnicy i jelita grubego w tym badaniu, potrzebne są dalsze badania żeby dokładnie ustalić w jaki sposób można wykorzystać pomiary CRP w wykrywaniu i profilaktyce chorób.
Potrzebne jest tylko proste badanie krwi
Ponieważ poziomy CRP można mierzyć w prostym badaniu krwi, ten marker zapalenia szybko staje się jednym z najważniejszych narzędzi w ocenie ryzyka przewlekłych problemów zdrowotnych. Dlatego kiedy pójdziesz na badanie, poproś lekarza o sprawdzenie twojego CRP. Jeśli jest podniesiony, i masz również w rodzinie historię raka odbytnicy, lekarz prawdopodobnie zasugeruje przeprowadzenie kolonoskopii – zwłaszcza jeśli jesteś w wieku 50+.
Nie da się przecenić znaczenia radzenia sobie z rozwojem polipów w jelicie grubym.  Szacuje się, że 10% wszystkich zgonów z powodu nowotworów w Ameryce jest rezultatem raka odbytnicy, i kluczem do prewencji tej choroby jest kolonoskopia, która nie tylko wykrywa polipy rakowe, ale także je usuwa. Kiedy przedrakowy polip zostaje usunięty, ryzyko rozwinięcia się rakla odbytnicy bardzo się zmniejsza.
Witamina D może być kluczem do prewencji 
Przeprowadzono badanie ponad 3.000 pacjentów w wieku 50-75 lat, których zbadano na raka jelita grubego. Używając ‚dietetycznych’ ankiet badacze wykryli wyraźny związek między stosowaniem wit. D ponad 645 IU dziennie i zmniejszonym ryzykiem raka jelita grubego. Ci którzy mieli największa ochronę stosowali także multiwitaminy, regularnie ćwiczyli i stosowali dietę o wysokiej zawartości błonnika. Umiarkowane używanie słońca, dzikiego łososia i suplementów oleju z dorsza są wspaniałymi źródłami wit. D.
 W 2003 Amerykańskie Stowarzyszenie Raka przeprowadziło również badanie  multiwitaminy. Uczestniczyło w nim ponad 145.000 osób i trwało w latach 1992-1997. Badacze wykryli, że wśród osób przyjmujących multiwitaminy przed 1992 nie było związku ze zmniejszonym ryzykiem raka odbytnicy. Ale uczestnicy którzy regularnie stosowali multiwitaminy (4 lub więcej razy tygodniowo) na początku lat 1980, wypadły dużo lepiej: ta grupa miała 30% mniejsze ryzyko raka.
 Badanie na University of Minnesota ponad 1.700 osób pokazało jak dieta bogata w warzywa i owoce może być ważnym czynnikiem w profilaktyce przedrakowych polipów rozwijających się później w raka. Wyniki pokazały również, że kobiety pijące najwięcej soków owocowych zmniejszyły o połowę ryzyko rozwoju polipów. Badacze spekulują, że wysokie spożycie kwasu foliowego z soku pomarańczowego prawdopodobnie wpływało na te odporność w rozwoju polipów. Dlaczego ten „skutek soku” nie występował u mężczyzn to badanie nie wykryło.
Dokładnie jak poziomy CRP mogą być skutkiem czynników dietetycznych, stosowanie multiwitaminy i wit. D należy zbadac. Tymczasem wydaje się, że rosnące znaczenie CRP teraz obejmuje nowy sposób prognozowania raka odbytnicy.
Zmodyfikowana pektyna cytrusowa: zatrzymuje najbardziej śmiertelny proces na świecie
Powstawanie przerzutów [metastasis] uznaje się za najbardziej śmiertelny proces na świecie.
Kiedy to dzieje się w organizmie, wielu lekarzy uważa to za groźną sprawę w najlepszym przypadku, bo odnosi się do szerzenia się komórek guzowych z punktu powstania (powiedzmy prostata) na inne narządy w organizmie (np. płuca). Rzadko pacjenci z rakiem umierają zanim rak zacznie przechodzić na inne narządy (przerzuty). Ale kiedy już się przerzuca, niełatwo jest go zatrzymać.
Tradycyjna broń przeciwko przerzutom – chirurgia, naświetlania i chemoterapia (paradygmat krój, pal i truj) – ogólnie uważa się za „chybił trafił”. W niektórych nowotworach ona może działać dość dobrze, ale nawet lekarze stosujący standardowe leczenie potwierdzają, że bardzo trudno jest wybierać te terapie skutecznie. W rzeczywistości chirurgia  może sama doprowadzić do szerzenia się raka jeśli proces jeszcze się nie rozpoczął. Naświetlanie i chemoterapia, mające zabijać komórki rakowe, nie rozróżniają i w procesie zabijają zdrowe komórki.
Skutki uboczne tych zasadniczo nieudowodnionych terapii mogą obejmować nudności, utratę wagi, depresję, a nawet znacząco osłabiony układ odpornościowy. Ale czy działają? Prawda jest taka, że pomimo wydawanych miliardów dolarów, wskaźniki zgonów dla głównych zabójców – nowotworów płuc, piersi i jelita grubego – pozostały zasadniczo takie same albo wzrosły od początku stulecia. Zdaniem Krajowego Instytutu Nowotworów w USA, 5-letnie wskaźniki przeżycia raka ledwie zmieniły się w ostatnich 20 latach.
W końcu badacze znajdują odpowiedzi na ważne pytania o mechanizmach funkcjonowania raka, łącznie z przerzutami. Badania ujawniły, że komórki rakowe wymagają szczególnych powiązań z normalnymi komórkami żeby ustanowić nowe kolonie komórek guzowych w innych częściach organizmu. Różne etapy tego procesu odbywają się za pośrednictwem elementów powierzchniowych komórki, takich jak białka wiążące węglowodany. [1]
Badacze wykryli, że zmodyfikowana pektyna cytrusowa (MCP) bogata w pewne proste cukry, działa jako „czynnik uniemożliwiający sklejanie się” by zapobiec interakcjom komórkowym koniecznym do transportu i wzrostu komórek guzowych do drugorzędnych miejsc w organizmie. Mówiąc prosto, MCP wybiera do ataku te związki w organizmie, które pomagają wzrostowi i rozprzestrzenianiu się komórek nowotworowych.
Napływają wyniki badań
Badania potwierdzają, że zmodyfikowana pektyna cytrusowa jest pierwszą nie toksyczną terapią, która w sposób naturalny i konkretny ingeruje w metastazę, jeden z najbardziej śmiertelnych procesów na świecie.
Rak prostaty
W eksperymencie na University of Michigan Medical Center, szczurom wstrzyknięto milion komórek guza prostaty. Normalnie metastaza miałaby miejsce 10-12 dni po wstrzyknięciu, i zdechłyby 13-15 dni po zaatakowaniu przez raka płuc i węzłów chłonnych.
W tym badaniu zwierzęta otrzymały w wodzie pitnej różne koncentracje zmodyfikowanej pektyny cytrusowej. Jednym nie dano MCP, inne dostały 0.1% MCP, a inne 1% MCP. Wystąpiła znaczna redukcja w raku płuc u zwierząt którym MCP podawano w wodzie pitnej przez 30 dni. Choc u 15 z 16 którym nie podano MCP rozwinął się rak płuc w tym samym okresie, to tylko u połowa tych którym podawano 0.1% MCP wystąpiła metastaza w płucach. I tylko u jednego ze szczurów otrzymujących 1% roztwór MCP wystąpił przerzut w płucach. [2]
Zmniejszeniu uległy także przerzuty z węzłów chłonnych. Kiedy u 55% w kontrolowanej grupie zwierząt rozwinęła się choroba węzłów chłonnych, to tylko u 13% którym podawano zmodyfikowaną pektynę cytrusową. U żadnych zwierząt nie wystąpiła toksyczność.
I naprawdę obiecująca – i fascynująca – wiadomość jest taka: składnik wywołujący raka, którego niszczy MCP w komórkach raka prostaty u szczurów – galektyna 3 – wystepuje także w tkankach ludzkich, w tym w guzach prostaty. Inaczej mówiąc, MCP może się okazać iż działa dokładnie w ten sam sposób na guzy prostaty u człowieka, jak i na te guzy u szczurów.
Rak skóry
Jest najszybciej rosnącym rakiem na świecie. MCP może pewnego dnia pomóc nam spowolnić rozwój tej śmiertelnej choroby. W badaniu gdzie również wstrzykiwano MCP, przerzuty zmniejszyły się o 90%. U myszy którym nie podano MCP razem z substancją  wywołującą raka, kolonie guzów zwiększyły się aż o 300%. [3]
Działanie immunologiczne
Liczne wyniki badań pokazują, że MCP nie tylko hamuje wzrost i szerzenie się komórek rakowych, a także zwiększają naturalna reakcje odpornościową organizmu.
Są również dowody z badań hodowli tkanek, przeprowadzonych w Max Planck Institute w Tübingen, Niemcy, ze MCP może nasilić działanie własnych zabójczych komórek organizmu.
Ważna uwaga: Nie należy mylic MCP z naturalną pektyną cytrusową (powszechnie dostępną w sklepach ze zdrową żywnością). Sprawdzono dokładnie MCP względem naturalnej pektyny cytrusowej, i badania wykazały, że ta ostatnia nie ma tych samych właściwości wzmacniania odporności, skutków zabijania raka.
Info o dostępie MCP na końcu artykułu. Zalecana dawka dzienna jest 15 g (3 pełne łyżeczki).
Guacatonga – przełom z Amazonii
Może słyszałeś o leku o nazwie Taxol®. Wydaje się go na receptę do walki z rakiem, szczególnie rakiem jajników, piersi i płuc.
Ale możesz nie wiedzieć tego, że otrzymuje się go z rośliny: kory cisa krótkolistnego [Pacific yew tree].  Po raz pierwszy badacze wykryli jego przeciwguzowy potencjał w 1963, a wprowadzenie go na rynek pod nazwą Taxol zabrało firmom farmaceutycznym 30 lat.
Teraz dowiedzieliśmy się, że te same siły które wyprodukowały Taxol natrafiły na slad nowego zabójcy raka. To jest dobra wiadomość dla pacjentów, a staje się jeszcze lepsza. Mamy bezpośrednią droge do naturalnego źródła, więc nie trzeba czekac dekady czy dłużej na firmy farmaceutyczne. I dzięki szczególnemu porozumieniu mogą stosować tę terapię przeciwrakową już teraz ci którzy potrzebują jej najbardziej.
Badania potwierdzają: roślina z Amazonii może zwalczać raka
Casearia sylvestris to łacińska nazwa małego drzewka rosnącego w Amazonii. Jest znana pod różnymi nazwami w rożnych kulturach, ale być może najlepiej znana jako guacatonga. Kora, liście i korzeń tego drzewka od dawna były częścią ziołolecznictwa na obszarach gdzie rośnie. Ale jego liście i gałązki zwróciły uwagę pewnych poszukiwaczy takich jak Krajowy Instytut Nowotworów, Research Triangle Institute (grupa która wykryła moc tego drzewka) i  Bristol-Myers Squibb (firma farmaceutyczna produkująca Taxol).
W numerze z lutego 2002 Journal of Natural Products opublikowano badanie finansowane z grantu Krajowego Instytutu Nowotworów i przeprowadzonego przez RTI i Bristol-Myers Squibb, razem z badaczami z University of Illinois w Chicago i uniwersytetem w Ekwadorze. Badanie wykrywa  w tej roślinie „trzy nowe diterpeny klerodanu” [clerodane diterpenoids] pokazujące „obiecujące biodziałanie”, szczególnie w badaniach na różne rodzaje komórek guzowych. [1]
Więcej kawałków w puzzli guacatonga
Choć badania nad przeciwrakowymi właściwościami są w stanie uspienia, naukowcy nadal badają inne medyczne właściwości tej rośliny. I wykryli dowody na poparcie mocy leczniczej guacatonga w wielu dziedzinach.
W tradycyjnej medycynie zielarskiej, guacatonga od dawna była lekiem na choroby żołądka i wrzodów. Teraz nowoczesna medycyna to też pokazuje. W próbkach w Brazylii badacze wykryli, że wyciąg z guacatonga był tak skuteczny jak kilka leków na receptę w rozwoju wywołanych stresem wrzodach żołądka. Ustalili, że guacatonga chroniła przed wrzodami poprzez hamowanie wydzielania soku żołądkowego i zmniejszenia produkcji kwasu solnego. [5]
Guacatonga stosuje się także w leczeniu ukąszeń trujących węży i owadów – powszechny problem w deszczach tropikalnych Amazonii. Naukowcy wykryli ważne dowody na poparcie tej tezy. Na Universidade Federal de Uberlandia w Brazylii naukowcy wykryli, że wyciąg z guacatonga znacznie hamuje fosfolipazę A2 (PLA2), enzym szeroko występujący w jadzie. W testach laboratoryjnych guacatonga skutecznie hamowała działanie przeciwzakrzepowe [anticoagulant activity] PLA2 i częściowo zmniejszały opuchliznę wiązaną z ukąszeniami węży. [6]
Fosfolipaza odgrywa wiele ról w organizmie, i guacatonga może hamować ten enzym, co tłumaczy jego wiele korzystnych skutków. Na przykład PLA2 występuje również w trawiennych wydzielinach trzustki – możliwy związek z korzyściami guacatonga w walce z wrzodami żołądka. Inny rodzaj PLA2 (znany jako PLA2 Typ II) uważa się za ważny w powstawaniu zapalenia, a jeszcze inna fosfolipaza Typ C jest bardzo toksyczna wydzieliną niektórych wywołujących choroby bakterii.
Mimo że badacze nie rozumieją jak te wszystkie kawałki pasuja do siebie, to jest jasne, że guacatonga zawiera pewne potężne fitochemikalia.
Grupa naukowców w Tokyo College of Pharmacy faktycznie jako pierwsza odkryła diterpeny klerodanu w guacatonga. W 1988 ci naukowcy znaleźli 3 unikalne diterpeny klerodanu w roślinie, które nazwali casearins A, B i C. Nastepnie przeprowadzili szereg prób na zwierzętach by oszacować skuteczność tych casearins na raka. Zbadali wyciąg casearin na bazie etanolu wobec mięsaka [sarkoma] i rożnych rodzajów ludzkiego raka. I we wszystkich przypadkach wykryli, że guacatonga wykazywała obiecujące działania cytotoksyczne i antyguzowe. [2] W rzeczywistości naukowcy byli tak zachęceni swoimi odkryciami, że złożyli wniosek o patent w Japonii na znalezione w roślinie trzy di terpeny klerodanu.
Z jakichś nieznanych powodów japońscy naukowcy nigdy nie starali się o ten patent. Ale ponieważ ich odkrycia były na miejscu, inne grupy badawcze niechętnie kontynuowały dalsze badania nad guacatonga – aż do teraz. Badania RTI zidentyfikowały te 3 diterpeny klerodanu, które nazwali casearvestrins A, B i C. I skutki tych 3 nowo odkrytych składników były dość imponujące. Wszystkie pokazały skutki cytotoksyczne w przypadku komórek rakowych płuc, jelita grubego, jamy ustnej i jajników w testach laboratoryjnych, w porównaniu z grupami kontrolowanymi. [3]
Jest jeszcze wiele pytań bez odpowiedzi o tym jak dokładnie fito chemikalia w tej roślinie z lasu tropikalnego walczą z rakiem. Niektóre badania sugerowały, że di terpeny klerodanu w roślinie mogą zabijać komórki rakowe uszkadzając ich DNA. [4] Inne badanie wykryło, że liście i gałązki guacatonga zawierają substancję fitochemiczną pod nazwą lapachol, aktywny składnik jeszcze innej amazońskiej rośliny przeciwrakowej pod nazwą pau d’arco.
Nowe próby dają prosty dostęp do guacatonga W TEJ CHWILI
Wszystko to jest bardzo interesujące… ale jak może ci pomóc? Nawet z obiecującymi rezultatami jak te, jesteśmy wiele lat od tego żeby RTI i Bristol-Myers Squibb przełożyły te informacje na leczenie. W końcu zabrało im niemal 30 lat na wyprodukowanie Taxolu.
Ale jeśli walczysz z rakiem teraz, to nie musisz czekac. Przynajmniej nie długo. Bo kiedy panelistka HSI, Leslie Taylor, dowiedziała się o toczącej się pracy nad guacatonga, zaczęła zajmować się tym sama. Dowiedziała się, że szamani w indiańskiej medycynie uzywali tę roślinę od wieków w leczeniu wszelkiego rodzaju chorób, w tym wrzodów, zapalenia, bólu i ukąszeń wężów i insektów. Dowiedziała się, że badania brazylijskich naukowców nie znalazły żadnych dowodów na toksyczność ani skutki uboczne tej rośliny. I ustaliła źródło guacatonga w jej naturalnym stanie, źródło które może od razu pokazać moc tej rośliny.
Info o dostępności guacatonga na końcu artykułu.
Lek na raka „z półki”
Jedna z najbardziej znanych terapii naturalnych w chorobach wątroby może mieć klucz  do zwalczania najbardziej dzisiaj powszechnych i najstraszniejszych nowotworów.
Sylimaryna, składnik ostropestu plamistego (i karczochów) przez 2.000 lat stosowano w leczeniu zaburzeń wątroby, i nadal jest jak z tego najbardziej znany. Ale w 1994 badacze odkryli, że była również potężnym zabójcą raka jelita grubego i skóry. [1,2] od tego czasu testy laboratoryjne i badania na zwierzętach wykazały skutek antyrakowy w przypadku raka piersi jak i prostaty. [3]
Najbardziej przekonujące badanie jakie znalazł HSI mówi, że sylimaryna „wywiera wyjątkowo wysoki absolutnie przeciwrakowy skutek” na komórki nabłonkowe, które mogą się rozwinąć w raka piersi. [4]
Choc wiele badań nad ziołami skupia się wokół ich ewentualnego rozwoju w leki na receptę, jeden z badaczy biorących udział w badaniach nad sylimaryną mówi, że „można zapobiec rakowi czynnikami dietetycznymi’.
Ostropest można kupić w większości dklepów z witaminami albo zdrowa żywnością. Upewnij się, ze kupujesz standardową wersję zawierającą około 80% sylimaryny. Dostepny jest w kapsułkach, jako herbata albo nasionka.
Uwaga: jeśli już chorujesz na raka albo pod opieką lekarza, sprawdź z nim / nią zanim weźmiesz to lub inne zioło. Badania pokazuja, że niektóre czynniki w chemioterapii maja synergiczny skutek z sylimariną i mogą zwiekszać skutki leków. Jeśli przyjmujesz leki znane z tego, że uszkadzaja watrobe (jak statyny albo paracetamol), ostropest może pomóc naprawić i zapowiedz przyszłym uszkodzeniom. Jeszcze raz pamiętaj sprawdzić z lekarzem przed stosowaniem suplementów.
Hybrydyzowany wyciąg grzybowy niszczy komórki raka i daje potężną ochronę odpornościową
Do tej pory jedynym sposobem dostępu co tego niezwykłego wzmacniacza odporności było mieszkanie w Japonii. Przez ostatnie 25 lat w Japonii, osoby z rakiem, AIDS i innymi zagrażającymi zyciu chorobami, jak również zdrowe chcące być zdrowymi, wzmacniali swoje układy odpornościowe, niszczyli komórki rakowe i zapobiegali rakowi i innym chorobom potężnym wyciągiem pod nazwą AHCC (skorelowany składnik aktywowanej heksozy). Teraz AHCC jest dostępny konsumentom w Ameryce.
AHCC to wyciąg unikalnej hybrydyzacji kilku rodzajów leczniczych grzybów znanych z właściwości zwiększającej odporność. Sam każdy grzyb ma długą historię w Japonii, gdzie ich wyciagi sa szeroko przepisywane przez lekarzy. Ale kiedy połaczy się je z pojedynczym hybrydowym grzybem, powstający aktywny składnik jest tak mocny, że dziesiątki badań naukowych teraz uważają AHCC za jeden z najpotężniejszych na świecie – i bezpiecznych – stymulatorów odporności.
Badania in vitro, na zwierzętach i ludziach potwierdzają, że AHCC działają przeciwko, a w niektórych przypadkach, nawet zapobiegaja zachorowaniu na raka wątroby, prostaty, jajników, piersi, szpiczakowi mnogiemu [multiple myeloma], AIDS i inne grożące życiu choroby, bez żadnych niebezpiecznych skutków ubocznych. [1] W mniejszych dawkach AHCC może też wzmocnić odporność zdrowych ludzi, pomagając zapobiec infekcjom i promując dobre samopoczucie.
Wiele problemów zdrowotnych, łącznie z tymi wcześniej uważanymi za niepowiązane z systemem odpornościowym, teraz znamy jako skutek pewnego stopnia braku odporności. Słaba do ostrej dysfunkcji odporności może łączyc się z innymi czynnikami by wywoływać liczne choroby, w tym:
§  Powracające infekcje
§  Powolne gojenie się ran, powolne zdrowienie z grypy, kataru
§  Problemy z trawieniem i pasożyty
§  AIDS
§  Choroby dziąseł
§  Stwardnienie rozsiane
§  Choroby serca
§  Choroby auto-immunologiczne
§  Wrzody układu trawiennego
§  Nowotwory.
Nowatorstwo we współczesnej medycynie to odwrócenie się od ingerencji konkretna chorobę i skupianie się na fundamentalnych powodach zdrowia i choroby, poprawnym funkcjonowaniu współzależnych układów organizmu, np. układu nerwowego, wewnątrz-wydzielniczego i odpornościowego.
Wezwanie pierwszej linii obrony
Nasz system odpornościowy stoi między nami i reszta świata. Bez niego nasze organizmy będą opanowane przez bakterie, wirusy, pasożyty, grzyby i innych najeźdźców, infekcje szerzyłyby się błyskawicznie, a komórki rakowe by się rozmnażały. Jak bardzo elastyczna i dobrze skoordynowana armia, nasz system odpornościowy składa się z różnych wyspecjalizowanych komórek odpornościowych, które identyfikują, wyszukują i niszczą drobnoustroje, patogeny i komórki guzowe.
Pierwsze na scenie możliwego problemu sa fagocyty i komórki naturalnego zabójcy (NZ), które szybko reagują na potencjalne zagrożenia. Często nazywane „pierwszą linia obrony” organizmu, te komórki stale szukaja każdej podejrzanej substancji. NZ przymocowują się do powierzchni substancji albo błony zewnętrznej komórek rakowych i wstrzykują do środka chemiczny granat ręczny (zwany granulką). Kiedy są już wewnątrz, wybuchają i w ciągu 5 minut niszczą bakterie albo komórki rakowe. Same nieuszkodzone, komórki NZ przechodzą do następnej ofiary. Kiedy komórka NZ jest w szczytowej formie, może wykończyć 2 komórki rakowe jednocześnie, przyspieszając proces niszczenia.
Ostatnie badanie pokazuje, że z wiekiem nasz system odpornościowy funkcjonuje mniej skutecznie. W szczególności z wiekiem i chorobami spada zdolność szybkiego i skutecznego reagowania komórek NZ. Kiedy komórki NZ traca zdolność rozpoznawania czy niszczenia najeźdźców, zdrowie może gwałtownie podupadać. Umiarkowanie niskie do niebezpiecznie niskich poziomów działania komórek NZ znaleziono u osób z AIDS, rakiem, niedoborem odporności, zaburzeniami wątroby, rożnymi infekcjami i innymi chorobami. Ponieważ pomiar działalności komórek NZ blosko wiąże się z szansami przeżycia, wszystko co pomoże zwiększyć działanie komórek NZ może pomóc leczyć, zdrowieć i/lub zapobiec tym chorobom.
Badanie odkrywa wiele sposobów wzmacniania układu odpornościowego
Badania wyciągu AHCC opublikowane w szanowanych czasopismach takich jak
International Journal of ImmunologyAnti-Cancer Drugs, i Society of Natural Immunity, ustaliły korzyści zdrowotne i bezpieczeństwo AHCC bardziej niezbicie niż prawie każdego innego suplementu. [2-4] Szczególnie niezwykłe o AHCC jest to, on ciągle i skutecznie wzmacnia funkcjonowanie systemu odpornościowego. ACHCC w szczególności:
§  Stymuluje produkcję cytokiny (IL-2, IL-12, TNF i INF), co stymuluje działanie układu odpornościowego
§  Zwiększa aż o 300% działanie komórek NZ wobec chorych komórek
§  Zwiększa powstawanie wybuchowych granulek komórkach NZ. Im więcej amunicji niesie każda komórka NZ, tym więcej najeźdźców może zniszczyć
§  Zwiększa liczbę i aktywność limfocytów, zwłaszcza zwiększając o 200% liczbę komórek T • Zwiększa poziomy interferonu, co hamuje replikację wirusów i stymuluje aktywność komórek NZ
§  Zwiększa tworzenie się TNF, grupy białek pomagających Niszczyc komórki rakowe.
Te dramatyczne skutki odpornościowe przekładają się na duże korzyści zdrowotne. Badanie kliniczne opisane w  International Journal of Immunotherapy wykazało, że 3g AHCC dziennie znacznie obniżyło poziom markerów guzowych u pacjentów z rakiem prostaty, jajników, piersi i szpiczakiem mnogim. To badanie wykazało całkowitą remisje u 6 na 11 pacjentów i znaczne zwiększenie aktywności komórek NZ u 9 na 11 pacjentów. Znaczenie zwiększyła się także aktywność komórek T i B. [5]
AHCC zapobiega powrotowi raka wątroby
Wyniki najnowszego i najbardziej niezwykłego badania AHCC przedstawiono na 33 Kongresie Europejskiego Stowarzyszenia Badań Chirurgicznych w 1998 na temat leczenia raka wątroby. [6] Rak wątroby był piątym najczęściej występującym typem raka na świecie rok wcześniej, i czwartym w kategoriach śmiertelności. Ta różnica pokazuje bardzo złą prognozę dla tego raka, ze wskaźnikami przeżycia obecnie tylko 3-5%.
W tym badaniu 121 pacjentów z hepatocellular carcinoma (rak wątroby), którym chirurgicznie usunięto guzy, podzielono na 3 grupy. Grupa A (38 pacjentów) przyjmowała 3-6g AHCC dziennie po operacji, grupa B (18 pacjentów) przyjmowała AHCC po wykryciu nawrotu raka, grupa C (pozostali 65 pacjenci) przyjmowali placebo.
Rok po operacji poziomy krwi markerów guza były znacznie niższe w grupie A (przyjmujący AHCC od razu po operacji) niż w grupach B i C. Po średnio 3-4 latach (zależnie od daty wejścia pacjenta w badanie), wskaźnik przeżycia grupy A był dużo wyższy niż grupy C (placebo). [7] Nie tylko wielu pacjentów z grupy A żyło dłużej niż w pozostałych 2 grupach, wielu nie miało nawrotu raka.
AHCC teraz dostępny w USA
Po latach stosowania z sukcesem w Japonii, AHCC jest dostępny jako aktywny składnik  w produkcie pod nazwą ImmPower. Jest w postaci żelatynowych kapsułek 500mg AHCC.W celach profilaktycznych 1g dziennie jako 500mg kapsułka rano i wieczorem. To pomoże zwiększyć aktywność komórek NZ. Osoby z rakiem, AIDS i innymi zagrażającymi zyciu chorobami – 2 kaps. rano, 2 w południe i 2 wieczorem. Po 3 tygodniach można zmniejszyć dawkę do 1g dziennie (1 kaps rano i 1 wieczorem) by podtrzymać zwiekszona aktywność komórek NZ.
Info o zdumiewającym zabójcy raka niemal ukryta na zawsze
Niedawno HSI odkrył niezwykłą historię o naturalnym zabójcy raka, który ukrywano pod kluczem przez ponad 20 lat. Mając tę info, przyszłość leczenia raka i szanse przeżycia wyglądają bardziej obiecująco niż kiedykolwiek. Jest lecznicze drzewo, które rośnie głęboko w lasach tropikalnych Amazonii mogące zmienić myślenie twoje, twojego lekarza i być może reszty świata o leczeniu raka.
Od lat 1970 korę, liście, korzenie, owoce i nasiona amazońskiej gravioli poddano wielu badaniom laboratoryjnym i wykazały niezwykłe rezultaty w tej śmiertelnej chorobie.
Kilka lat temu czołowa firma farmaceutyczna rozpoczęła szerokie niezależne badania nad nią. Dowiedzieli się, że pewne wyciagi z drzewa rzeczywiście odszukują, atakują i niszczą komórki raka. Ponieważ samych naturalnych wyciągów nie można opatentować, firma pracowała nad produkcją syntetycznej kopii pokazującej tę samą obietnicę.
Po ponad 7 latach pracy za zamkniętymi drzwiami, badacze w tej firmie zdali sobie sprawę, że nie są w stanie zduplikować naturalnych właściwości drzewa dającą się opatentować substancją. Dlatego zakończyli cały projekt. To zasadniczo doprowadziło do tego, że skoro nie mogli osiągnąć ogromnych zysków, to info o tym możliwym leczeniu pozostanie dobrze strzeżona tajemnicą. Ale jeden badacz nie mógł tego znieść, i postanowił zaryzykować swoją pracą z nadzieją ratowania chorych na raka.
Przerwanie 7 lat milczenia
Ten kierujący się sumieniem naukowiec skontaktował się z Raintree Nutrition, firmą produkująca środki naturalne z zebranych w Amazonii roślin. W trakcie pracy z Raintree o innej historii, podzielili się z nami ekscytującą i przełomową informacja o Gravioli. Od tej chwili przyglądaliśmy się wynikom badań nad tą rośliną. Jedna z pierwszych wzmianek o niej
w Ameryce pochodziła z Krajowego Instytutu Raka [NCI]. W 1976 NCI odkrył, ze liście i łodygi tego drzewa skutecznie atakowały i niszczyły złośliwe komórki. Ale te rezultaty były częścią wewnętrznego raportu NCI i z jakiegoś powodu nigdy ich nie upubliczniono. [1]
Od 1976 było kilka obiecujących badań nad rakiem i Graviolą. Ale wyciąg z drzewa jeszcze ma być zbadany na pacjentach z rakiem. Nie ma żadnych testów klinicznych podwójnej próby, a testy kliniczne są typowo znakiem dla lekarzy głównego nurtu i czasopism stosowanymi w ocenie wartości leczniczych. Ale nasze badania odkryły, że Graviola wykazała zdolność zabijania komórek rakowych w przynajmniej 20 badaniach laboratoryjnych.
Najnowsze badanie przeprowadzone na Katolickim Uniwersytecie w Korei Płd pokazało, że dwie substancje chemiczne pochodzące z nasion Gravioli wykazały porównywalne skutki jak lek chemoterapeutyczny Adriamycyna stosowany w komórkach złośliwego raka piersi i jelita grubego w probówkach. [2]
Wyniki innego badania opublikowane w Journal of Natural Products pokazały, że Graviola jest nie tylko porównywalna z Adriamycyną, a dramatycznie lepsza w badaniach laboratoryj-nych. Rezultaty wykazały, że selektywnie zabija komórki raka jelita grubego „10.000 razy lepiej niż Adriamycyna”. [3]
Może najważniejszym wynikiem badań jest to, że Graviola selektywnie wyszukuje i zabija komórki rakowe – pozostawiając nietknięte zdrowe normalne komórki.
Chemoterapia na oślep wyszukuje i niszczy wszystkie aktywnie reprodukujące się komórki, nawet normalne komórki włosów i żołądka, wywołując tak dewastujące skutki uboczne jak utratę włosów i ostre nudności.
Uprawiana i zbierana przez tubylczych ludzi w Brazylii, Graviola jest dostępna w sposób ograniczony w Ameryce poprzez Raintree Nutrition. Ale teraz możesz znaleźć się wśród nielicznych osób w całym kraju korzystających z tej potężnej terapii. Zachęcamy do konsultacji z lekarzem przed rozpoczęciem każdej nowej terapii, zwłaszcza kiedy leczy się raka.
Graviole połączono z 7 innymi ziołami wzmacniającymi odporność w produkcie pod nazwą  N-Tense. Jako suplement diety, powinno się przyjmować 6-8 kapsułek N-Tense dziennie.  Graviola i N-Tense są zupełnie naturalnymi substancjami nie dającymi żadnych skutków ubocznych w dużych dawkach (więcej niż 5g) przyjmowanych na pusty żołądek.
Jeśli zdiagnozowano cię na raka, to ty i lekarz powinniście poznać wszystkie dostępne opcje leczenia. Więcej o dostępności na końcu artykułu.
Odkryj potencjał niszczącego raka brazylijskiego „GRZYBA BOGA”
Prawie 30 lat temu naukowcy zaczęli badać medyczną tajemnicę wśród ludu Piedale w Brazylii. Mieszkańcy małej społeczności koło Sao Paulo cieszyli się nadzwyczajnie dobrym zdrowiem. Chorowali na kilka chorób i żyli niezwykle długo. Autsajderzy zaczęli zastanawiać się co wzbogacało odporność i długość życia Brazylijczyków. W poszukiwaniach odpowiedzi trafili na Grzyb Boga.
Niezależnie od tego komu się wierzy, byli to albo dwaj badacze z Penn State, albo Taktoshi Furumoto, japoński rolnik mieszkający z Brazylii, którzy rozwiązali te zagadkę. On (albo oni) skupili się na małym dzikim grzybie konsumowanym regularnie przez tubylców, uważając, ze to on sprzyjał dobremu zdrowiu. Powszechnie znany był pod nazwą Cogumelo de Deus albo Cogumelo do Sol Grzyb Boga albo Grzyb słońca.
Niezależnie od tego kto go odkrył, to Japońcy naukowcy (lekarze z  Tokijskiego Uniwersytetu i japońskiego Krajowego Centrum Raka w szczególności) w końcu poddali grzyb badaniom farmakologicznym. Wykazali, że grzyb w końcu dostał nazwę botaniczną Agaricus Blazei Murill (ABM), może być mocnym budulcem odporności i walczy z rakiem.
Do chwili obecnej ABM nie uzyto w żadnych badaniach klinicznych na ludziach. Całe badanie przeprowadzono w naczynkach Petriego albo na zwierzętach. Ale wiadomość o tej rzadkiej właściwości grzyba już skłoniła 300.000-500.000 Japończyków do suplementacji ABM, oczekując iż zapobiegną rakowi albo zatrzymają jego nawrót. Wielu innych stosuje go regularnie rzekomo w profilaktyce infekcji, cukrzycy, hiperlipidemii, przewlekłego zapalenia wątroby i miażdżycy tętnic.
ABM wzmacnia reakcję odpornościową by chronić cię przed rakiem
W ostatnich latach japońskie badania potwierdziły, że ABM zawiera wiele składników zdrowotnych: wit. B1 i B2, niacynę, fosfor, żelazo, wapń, białko, aminokwasy i ergosterol (w stanie suchym przekształca się w wit. D2). Ale najważniejsze, badacze odkryli, że ABM zawiera duże ilości aktywnych polisacharydów – węglowodany złożone, najczęściej występujące w pszenicy, ryżu i ziemniakach, które stymulują system odpornościowy do walki z chorobami bakteryjnymi i wirusowymi. [1]
ABM pobudza system odpornościowy do zwiększenia produkcji:
§  Komórek T, bezpośrednio atakują komórki przejęte przez wirusy i nowotwory. [2]
§  Interleukiny, wzmacnia system odpornościowy pobudzając rozrost i aktywność białych komórek krwi
§  Czynnika martwicy nowotworów [Tumor necrosis factor = TNF], uruchamiający białe komórki krwi i zwalcza guzy
§  Macrofagów, chronią organizm przed infekcją poprzez niszczenie obcych materiałów. [3]
Oczywiście, lista badań in vitro i na zwierzętach (bez badań na ludziach) nie jest dowodem na to, że ABM jest skuteczny w leczeniu raka. Produkty, czy sa naturalne czy farmaceutyczne, wymagają więcej badań na poparcie tej teorii.
Ale w kilku badaniach ABM pobudzał system odpornościowy zwierzat i zatrzymywał rozrost guzów. I w przeszłości HSI wykazała zdolność innych grzybów leczniczych, takich jak AHCC, do budowy odporności i pomagania ludziom zwalczać raka (zob. część 6 tego raportu albo na www.HSIonline.com).  Nie wiemy jeszcze jak ABM wypadnie w porównaniu z tymi promującymi zdrowie grzybami. Ale dowody wstepne były na tyle dobre, że postanowiliśmy je zanalizować i poinformować was o wynikach.
Hamują rozrost guza o 90% już w 3 tygodnie
W japońskiej Ehime University School of Medicine, naukowcy sprawdzili wpływ ABM na guzy. Terapia 20-dniowa pewnymi wyciągami z ABM (dawka 800 mg/kg dziennie przyjmowana doustnie) hamowała rozrost guza u myszy w 80-90%. Naukowcy ustalili, że czynnikiem hamującym guzy był ergosterol, alkohol sterydowy występujący naturalnie w pleśni i drożdżach.
Dlatego przeprowadzili drugi eksperyment podając doustnie ergosterol przez 20 dni (w dawkach 100-800mg/kg) dziennie mającej guza myszy. To „znacznie zmniejszyło rozrost guza” w sposób zależny od dawki. Myszy którym podawano największe dawki miały 85.5% mniejszy rozrost guza niż myszy z placebo. Ale ergosterol nie niszczył komórek rakowych bezpośrednio, a hamował rozwój nowych naczyń krwionośnych w samym guzie – proces mogący zatrzymać rozrost guza. Metoda ta dawała także inne korzyści: po 20 dniach leczenia żadna z myszy nie miała żadnych skutków ubocznych wywoływanych przez leki chemoterapeutyczne. [4]
Świnki morskie jako króliki doświadczalne
Świnki morskie z rakiem miały jeszcze wyższe wskaźniki wyzdrowienia – ponad 99% – kiedy leczono je ABM. Naukowcy z  Tokyo College of Pharmacy, Tokyo University, i japońskiego Laboratorium Krajowego Centrum Nowotworowego wstrzykiwali komórki rakowe  w femur  (kość udową) każdej świnki – procedura która zwykle wywołuje szerzenie się raka w organizmie zwierzęcia w ciągu 2-5 tygodni.
24 godziny później (po wstrzyknięciu komórek nowotworowych w tkanki zwierzęcia) naukowcy podali świnkom zastrzyki ABM i nadal kontynuowali to przez 10 kolejnych dni.
Pięć tygodni później, 99.4% świnek w pełni wyleczyły się z raka. [6]
Czy brazylijski grzyb kryje tajemnicę – lepszy od chemii?
Skoro ABM pokazuje taką obietnicę sam w zwalczaniu raka, to logiczne wydaje się zakładać, że może zwiększyć efekty konwencjonalnej terapii raka. Ale jeśli chodzi tu o twoje zdrowie, to nie wystarczy zakładać.
Na Uniwersytecie Mie w Japonii naukowcy przeprowadzili szereg testów z ABM i lekiem chemoterapeutycznym  5-fluorouracil (5-FU). Podawany sam (w dawce 10 mg/kg przez 30 dni), wyciąg ABM umiarkowanie hamował rozrost guza u myszy. Leczenie obu: ABM i 5-FU znacznie hamowało rozrost guza u myszy.
Ale bardziej interesujące wyniki dotyczyły skutków ABM na 5-FU. Po pierwsze, przedłużył działanie 5-FU, który, tak jak wiele leków chemo, jest skuteczny sam tylko w krótkim czasie. Po drugie, równoważy drastyczne osłabienie układu odpornościowego zwykle spowodowanego chemioterapią. Na końcu eksperymentu, mysz leczona kombinacją ABM /5-FU wykazało „znacznie zwiększoną” liczbę komórek immunomodulujących w porównaniu z myszą leczoną tylko saline [sól fizjologiczna?] [5]
Inni naukowcy zbadali ABM pod względem zdolności zwalczania raka poprzez najpierw wstrzyknięcie go w lewe i prawe komórki guza u myszy laboratoryjnej. Następnie wstrzyknęli szczepy ABM w mysz, ale tylko w prawą stronę. Zastrzyki zahamowały rozrost guza po prawej stronie, a w niektórych przypadkach nawet doprowadziły do regresji, i zahamowały też rozrost lewych guzów. Naukowcy z japońskiego Instytutu Badawczego Miyagi Cancer spekulowali, że ABM pobudzało układ odpornościowy do uwolnienia więcej białych komórek krwi na wszystkie obszary raka, nie tylko te w które wstrzyknięto wyciąg. [7]
Trzeba przyznać, że to jest duża spekulacja. I wszystkie te próby sprawiają, że chce się podziękować że nie jest się gryzoniem żyjącym gdzieś w pobliżu japońskiego laboratorium. Ale dramatyczne rezultaty pokazane przez myszy i świnki morskie wydają się zachęcać do dalszych badań nad ABM, żeby określić czy jest gdzieś blisko tak obiecujący w przypadku ludzi z rakiem.
Ekstremalne warunki uprawy czynią grzyba rzadkim towarem
Niestety, dostęp do grzybów ABM czy suplementów ABM jest trudny. Przez dekady rolnicy nie mogli uprawiać tego dzikiego grzyba. Zwykle rośnie w ekstremalnych warunkach:  intensywne brazylijskie słońce, wilgotność średnio 80%, i temperatura aż 34oC w ciągu dnia i spadek do 18oC w nocy. Dopiero na początku lat 1990 rolnicy wymyślili metodę produkcji biologicznie aktywnych grzybów ABM na podłożu pasteryzowanego obornika końskiego i osadu z trzciny cukrowej (niezbyt apetyczny, ale rzekomo ono tworzy potężne podłoże do upraw).
Obecnie japońscy konsumenci zakupują 90% brazylijskiego rocznego zbioru ABM. W rezultacie nie znajdziesz świeżych grzybów ABM nawet na najlepszych rynkach produktów rolnych w Ameryce.
Ale kilka firm produkujących suplementy zaczęły produkować tabletki ABM (już bestseller w Japonii). O tych suplementach nie opublikowano żadnych wyników badań klinicznych. (Wszystkie opublikowane dotyczyły wyciągów ABM. Suplementy zwykle zawierają całe grzyby liofilizowane i sproszkowane.) tak więc dokładny skutek suplementów ABM nie jest znany. Ale znowu, nasze doświadczenie z innymi podobnymi suplementami czyni nas mniej sceptycznymi.
Jeśli spróbujesz ABM, poinformuj nas o swoim doświadczeniu. HSI będzie nadal szukać info o tym obiecującym grzybie i o źródle wyciągu.
Więcej na końcu oryginalnego artykułu pod linkiem
Health Sciences Institute702 Cathedral St., Baltimore, MD 21201tel. (443) 353-4240, fax (410) 230-1273
Spis treści
1.   Cudowna laktoferyna
2.   Badanie serca wykrywające raka
3.   Zmodyfikowana pektyna cytrusowa: zatrzymuje najbardziej śmiertelny proces na świecie
4.   Guacatonga [Casearia sylvestris]: przełom z Amazonki
5.   Lek „z półki”
6.   Wyciąg z hybrydyzowanego grzyba niszczy komórki rakowe
7.   Wiadomość o zdumiewającym naturalnym zabójcy raka prawie ukryty na zawsze
8.   Poznaj potencjał zwalczania raka brazylijskiego „grzyba Boga”.

www.HSIonline.com, tłumaczenie: Ola Gordon

Źródło: http://www.hsionline.com/hn_pdfs/610R001052_7ForbiddenCancerCures-web_0512.pdf, Wolna Polska


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz